Reklama

Reklama

Ukraińcy walczą o Siewierodonieck. Uwięzili Rosjan w mieście

Ukraińskie wojska urządziły zasadzkę na siły Rosjan w Siewierdoniecku - przekazał Ołeksij Arestowycz, doradca prezydenta Ukrainy. Z jego informacji wynika, że Ukraińcy udawali, że się poddają, a następnie uwięzili rosyjskie oddziały w mieście. Jednocześnie w rozmowie z agencją Unian Arestowycz przyznał, że szansa na odbicie miasta jest niska.

"Uwięziliśmy rosyjskie wojska w Siewierodoniecku udając, że poddaliśmy miasto. Teraz rosyjskie dowództwo jest w szoku" - poinformował Ołeksij Arestowycz na Facebooku.

Doradca prezydenta Wołodymyra Zełenskiego podkreślił, że ukraińskie oddziały wykazują się niesamowitą odwagą przy znacznej przewadze liczebnej okupantów. Siły rosyjskie wspierają wojska lądowe nalotami i ostrzałami artyleryjskimi.

"Pojmaliśmy pierwszych rosyjskich jeńców, ale nie każdy ma tyle szczęścia. Bitwa się jeszcze nie skończyła" - podsumował Arestowycz.

Reklama

Doradca studzi emocje. "Najprawdopodobniej nie odbijemy miasta"

W podobnym tonie wypowiadał się szef obwodu ługańskiego Siergiej Hajdaj. W rozmowie z agencją UNIAN twierdził, że Siewierodonieck ma szanse wkrótce wyzwolić się od wojsk rosyjskich. Poinformował, że ukraińscy żołnierze przeprowadzają skuteczne kontrataki i biorą jeńców.

W rozmowie z UNIAN-em, zaledwie kilkanaście minut po wypowiedzi Hajdaja, Arestowycz przyznał, że siłom zbrojnym prawdopodobnie nie uda się odzyskać kontroli nad Siewierodonieckiem.

- Najprawdopodobniej go nie odbijemy. Ale zasadzka była znaczącym ruchem taktycznym - przyznał Arestowycz.

Rosjanie chcą zająć Siewierodonieck. Potem mają nowy cel

Strona ukraińska informowała o rosyjskiej ofensywie na Siewierodonieck i ciężkich walkach toczących się o miasto od zeszłego tygodnia. Zdaniem władz Ukrainy celem Rosjan jest zajęcie Siewierodoniecka, otoczenie Lisiczańska i opanowanie resztek obwodu ługańskiego, które cały czas pozostają pod kontrolą ukraińską.

Zobacz też: Ukraina: Zdjęcia rosyjskich żołnierzy. Zostawili je w skradzionym aparacie

Z informacji ukraińskich i brytyjskich służb wynika, że Rosjanie kontrolują ok. 70 proc. miasta. Postępy okupantów są możliwe dzięki zmasowanej koncentracji artylerii w regionie. Wojska rosyjskie ponoszą jednak dotkliwe straty.

"Przekroczenie rzeki Doniec Siewierski, która stanowi naturalną przeszkodę na osi frontu, ma kluczowe znaczenie dla sił rosyjskich, gdy umocowują się w obwodzie ługańskim i przygotowują się do przeniesienia uwagi na obwód doniecki" - informuje brytyjski resort obrony.

Reklama

Reklama

Reklama