Reklama

Reklama

Ukraińcy dają 100 tys. dolarów za Igora Girkina. Wrócił na front

100 tys. dolarów za "głowę" Rosjanina Igora Girkina (Striełkowa). Taką nagrodę wyznaczył ukraiński wywiad wojskowy za przekazanie mu dowódcy separatystów w Donbasie i uczestnika aneksji Krymu. Niedawno Girkin wrócił na front.

"Jak wiadomo, jeden z najbardziej znanych terrorystów rosyjskich postanowił wznowić swój udział w wojnie przeciwko naszemu państwu. Igot Girkin (Striełkow) jest terrorystą rosyjskim, byłym tzw. ministrem obrony Donieckiej Republiki Ludowej (DRL). Służba Bezpieczeństwa Ukrainy i Prokuratura Generalna wszczęły przeciwko Girkinowi kilka spraw dotyczących działalności terrorystycznej, zabójstw i naruszenia suwerenności państwowej" - ogłosił HUR w oficjalnym komunikacie.

100 tys. dolarów za  Igora Girkina

Wywiad, oferując 100 tys. USD za przekazanie Girkina do niewoli ukraińskiej, przypomniał, że Rosjanin poszukiwany jest przez holenderski wymiar sprawiedliwości.

Reklama

Wcześniej media ukraińskie podały, że Girkin najprawdopodobniej udał się na front. Ukraiński aktywista Serhij Sternenko ogłosił, że przekaże 10 tys. dolarów własnych oszczędności osobie, która weźmie Girkina do niewoli. Jego inicjatywę podchwycili inni znani Ukraińcy. Jak podał portal Ukrainska Prawda, do niedzieli suma nagrody za "żywego lub martwego" Girkina sięgnęła 50 tys. dolarów.

51-letni Girkin, używający też nazwiska Striełkow, był jednym z przywódców prorosyjskich separatystów w Donbasie i do sierpnia 2014 roku sprawował funkcję ministra obrony w powołanej przez nich tzw. Donieckiej Republice Ludowej (DRL). Wcześniej brał udział w konfliktach w Czeczenii, Naddniestrzu i Bośni. Według ukraińskich i zachodnich służb specjalnych jest związany z rosyjskim wywiadem wojskowym GRU. Rosyjska redakcja BBC informowała, że Girkin pracował przez wiele lat w strukturach Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) i współpracował z oligarchą Konstantinem Małofiejewem finansującym separatystów.

Grinkin a zestrzelenie samolotu pasażerskiego nad Ukrainą

Nazwisko Girkina pojawiło się po raz pierwszy w mediach, gdy dowodzony przez niego oddział zajął w kwietniu 2014 roku Słowiańsk w obwodzie donieckim. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy podawała wówczas, że "Striełkow" uczestniczył w operacji zajmowania przez Rosję Krymu, przesłuchiwał tam ukraińskich wojskowych i werbował ich do pracy dla służb Federacji Rosyjskiej. Następnie został przerzucony na wschodnią Ukrainę, gdzie, kierując grupą 30 osób, zajmował budynki instytucji państwowych.

Girkin ma status oskarżonego w śledztwie dotyczącym zestrzelenia malezyjskiego samolotu pasażerskiego nad wschodnią Ukrainą w lipcu 2014 r. Zginęło wówczas 298 osób 17 różnych narodowości. To właśnie on w tym czasie zamieścił w internecie wpis o zestrzeleniu ukraińskiego samolotu wojskowego, dołączając zdjęcia. Niedługo po tym, gdy okazało się, że rozbiła się maszyna pasażerska, wpisy usunięto. Służba Bezpieczeństwa Ukrainy uważa, że dzień po katastrofie Girkin telefonicznie omawiał powrót wyrzutni rakietowej Buk, z której zestrzelono maszynę, na terytorium Rosji.

Podczas trwającej od 24 lutego br. prowadzonej na pełną skalę agresji Rosji na Ukrainę, Girkin jest znany jako - śledzony również przez zachodnie media - bloger wojskowy, często krytykujący z wojskowego punktu widzenia sposób prowadzenia tej wojny przez Kreml. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy