Reklama

Reklama

Ukraina: Su-24 i Su-25 zestrzelone w ciągu dwóch godzin

Dowództwo Powietrznych Sił Zbrojnych potwierdziło informację o zestrzeleniu drona i dwóch rosyjskich maszyn - bombowca Su-24 w obwodzie chersońskim oraz samolotu szturmowego Su-25 w obwodzie donieckim. Oba spadły na ziemię w odstępie zaledwie dwóch godzin.

Ukraińskie wojsko zniszczyło rosyjski bombowiec Su-24, samolot szturmowy Su-25 i jeden bezzałogowy statek powietrzny (BSP) - podała agencja Interfax Ukraine. Do celnych trafień doszło we wtorek 13 września między godziną 14:00 a 16:00. 

Wiadomość o udanym trafieniu w trzy lecące cele przekazało w komunikacie Dowództwo Powietrznych Sił Zbrojnych Ukrainy na swoim profilu społecznościowym.

Jeden z nich, Su-24, który w kodzie NATO oznaczany jest jako "Fencer", może przenosić taktyczną broń jądrową.

Nad obwodem chersońskim żołnierze 160. brygady rakiet przeciwlotniczych odeskiego dowództwa lotniczego "Południe" zaatakowali bombowiec Su-24, natomiast w obwodzie donieckim artylerzyści z 11. pułku obrony powietrznej dowództwa lotniczego "Zachód" trafili Su-25.

Reklama

Porażki Rosjan na froncie. Samoloty "same" im spadają

W ostatnich dniach Rosjanie stracili kilka innych samolotów opracowanych przez biuro konstrukcyjne Suchoja. 12 września w mediach społecznościowych pojawiło się nagranie ze startu dwóch maszyn Su-25 z lotniska na okupowanym Krymie. Autor wideo zarejestrował moment, gdy kilka sekund po oderwaniu od ziemi jedna z nich przechyla się i traci wysokość, po czym uderza o podłoże.

Tego samego dnia w sieci opublikowano inny materiał filmowy, pokazujący rosyjski samolot Su-30 zestrzelony w obwodzie charkowskim. To w tym regionie ukraińskie siły odnoszą największe sukcesy w odzyskiwaniu zagarniętych przez najeźdźcę terenów.

Z kolei w niedzielę 11 września nad Krymem doszło do katastrofy bombowca Su-34, który według rosyjskiej propagandy, miał z nieznanych powodów "wylądować" na polu, a piloci zdążyli się katapultować. Jednak agencja informacyjna Unian przekazała, że to siły okupanta miały zestrzelić własną maszynę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy