Reklama

Reklama

Ukraina: Ihor Muraszow nie jest już dyrektorem Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej

Ihor Muraszow nie będzie już dyrektorem Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej - powiadomiła Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej (MAEA). Muraszow pod koniec września został zatrzymany przez Rosjan. Nie wiadomo, kto zastąpi go na stanowisku szefa największej elektrowni atomowej w Europie.

"Muraszow obecnie przebywa ze swoją rodziną na terenach kontrolowanych przez Rosję i nie będzie dalej pracować w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Na ten moment nie wiadomo, kto zajmie jego miejsce" - ogłosiła w komunikacie Międzynarodowa Agencja Energii Atomowej

Jak powiadomiono, Muraszow w trakcie zatrzymania przez Rosjan przez cały czas był w kontakcie z władzami, które ubiegały się o jego zwolnienie. 

W komunikacie przekazano także, że w bieżącym tygodniu dyrektor generalny MAEA Rafael Grossi uda się do Kijowa. W następnym tygodniu Grossi ma pojechać do Moskwy, by powadzić "konsultacje, które mają na celu jak najszybsze uzgodnienie i wprowadzenie strefy bezpieczeństwa jądrowego wokół Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej".  

Reklama

Rosjanie zatrzymali dyrektora Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej 

W sobotę 1 października MAEA powiadomiła, powołując się na rosyjskie władze, że doszło do zatrzymania przez siły rosyjskie dyrektora generalnego Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej. Jak przekazano, Ihor Muraszow został zatrzymany na przesłuchanie.

Według informacji przekazywanych przez ukraiński koncern Enerhoatom, Muraszow został zatrzymany przez Rosjan w piątek 30 września. 

Do zwolnienia doszło w poniedziałek 3 września. "Otrzymałem potwierdzenie, że Muraszow wrócił bezpiecznie do swojej rodziny" - napisał w poniedziałek Grossi. 

Ihor Muraszow odpowiadał za jądrowe i radiologiczne bezpieczeństwo okupowanej przez siły rosyjskie Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy