Reklama

Reklama

Uciekali z Chersonia. Rosyjscy żołnierze ostrzelani przez własne wojsko

Kolejne nagrania z linii frontu potwierdzają, że ewakuacja rosyjskich żołnierzy z okupowanego Chersonia była chaotyczna i niezaplanowana. Tym razem kamera okupanta zarejestrowała moment, w którym rosyjscy uciekinierzy zostają... ostrzelani przez własne wojsko.

Nagranie w mediach społecznościowych udostępnił ukraiński aktywista i prawnik Serhii Sternenko. Jego kanał na YouTubie, na którym dzieli się najważniejszymi informacjami z frontu subskrybuje ponad milion osób.

"Najlepsze ekskluzywne nagranie. Wideo z kamery rosyjskiego okupanta. Podczas ucieczki okupantów z Chersonia inni Rosjanie otworzyli do nich ogień" - napisał Sternenko na Twitterze.

Na nagraniu widać, jak grupa ok. pięciu rosyjskich żołnierzy stara się odpłynąć łodzią motorową od brzegu. Jeden z nich rzuca granat w kierunku pomostu. Kilkanaście sekund później słychać strzały i krzyki żołnierzy na łodzi. Z nagrania wynika, że są ostrzeliwani przez sojusznicze oddziały znajdujące się na drugim brzegu. Nagrywający sytuację żołnierz w pewnym traci kontrolę nad kamerą. Pod koniec nagrania słychać, że co najmniej jeden "poborowy" został ranny.

Reklama

Rosjanie "okopali się" na lewym brzegu Dniepru

Do całego zdarzenia prawdopodobnie doszło na Dnieprze lub w jego bliskiej okolicy. Ukraińskie dowództwo operacyjne Południe przekazało w czwartek, że na lewym brzegu rzeki okopali się żołnierze rosyjscy po wycofaniu się z Chersonia.

Dowództwo poinformowało na Facebooku, że siły ukraińskie przeprowadziły też ponad 50 uderzeń w pobliżu Mierzei Kinburskiej w obwodzie mikołajowskim, która jest obecnie pod kontrolą armii rosyjskiej. Siły ukraińskie zniszczyły składy amunicji w Nowej Kachowce i Alioszkach na lewym brzegu Dniepru

Mierzeja jest kluczowym obszarem dla rosyjskiej wojny elektronicznej i ma strategiczne znaczenie dla koordynacji rosyjskiego ostrzału prawego brzegu Dniepru i południowej Ukrainy - napisał portal Głos Ameryki.

Położony na południu Ukrainy Chersoń, główny ośrodek obwodu chersońskiego, przylegającego do anektowanego Krymu, był jedynym miastem obwodowym, które udało się zająć Rosjanom po 24 lutego br. Doszło do tego w pierwszych dniach inwazji. Po ponad ośmiu miesiącach okupacji, w wyniku skutecznej ukraińskiej kontrofensywy strona rosyjska ogłosiła wycofanie swoich wojsk z prawego (zachodniego) brzegu Dniepru. Pierwsi ukraińscy żołnierze weszli do Chersonia w piątek 11 listopada.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy