Reklama

Reklama

"To rosyjskie centrum". Ukraiński generał wskazuje kluczowy kierunek

Utrata przez Rosjan kontroli nad Krymem znacząco wpłynie na przebieg wojny - ocenił naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy Wałerij Załużny. W jego opinii przejęcie półwyspu przez Ukrainę pozbawi Rosję głównej bazy Floty Czarnomorskiej, wielu lotnisk oraz zaplecza dla sprzętu i personelu wojskowego. W zanadrzu Rosjan są jednak alternatywne punkty.

W wywiadzie dla ukraińskiej agencji informacyjnej Ukrinform Wałerij Załużny stwierdził, że Krym to "centrum przyciągania sił rosyjskich w wojnie".

Wałerij Załużny: Zdobycie Krymu znacząco wpłynie na przebieg wojny

- Terytorium półwyspu pozwala na rozmieszczenie znacznych grup wojsk oraz zaopatrzenia rosyjskiej armii w zasoby materialne - powiedział naczelny dowódca Sił Zbrojnych Ukrainy. - Wreszcie na Krymie znajduje się główna baza Floty Czarnomorskiej oraz sieć lotnisk do przeprowadzania nalotów na prawie całej głębokości terytorium Ukrainy - podkreślił.

Jak podkreśla Załużny, Półwysep Krymski jest kluczowym elementem w strategii rosyjskiej inwazji, jednak przejęcie kontroli nad Krymem przez Ukrainę nie będzie w jego opinii oznaczać wygrania wojny. 

Reklama

Naczelny dowódca podkreślił, że mimo ewentualnego odbicia Krymu Rosjanie w dalszym ciągu będą stanowić zagrożenie w regionie a ich "wojskowa obecność agresora zostanie utrzymana, łącznie z groźbą kolejnych uderzeń rakietowych". Jego zdaniem możliwa jest bowiem opcja przeniesienia Floty Czarnomorskiej do bazy w Noworosyjsku na wschodnim wybrzeżu Morza Czarnego. W tej sytuacji zagrożenie uderzeniami rakietowymi pozostanie na podobnym poziomie. 

Wojna w Ukrainie. Ataki na Półwyspie Krymskim

Od blisko miesiąca pojawiają się informację dotyczące ataków na kontrolowanym przez Rosję Półwyspie Krymskim. 9 sierpnia doszło do eksplozji na lotnisku wojskowym Saki koło Nowofedoriwki na Krymie. Wśród doniesień o incydencie pojawiły się również nagrania pokazujące panikę wśród odpoczywających na plaży rosyjskich turystów.

16 sierpnia niedaleko miasta Dżankoj na północy Półwyspu Krymskiego doszło do eksplozji w magazynie amunicji. Ministerstwo obrony w Moskwie oskarżyło siły ukraińskie o dywersję. Słychać także pogłoski o ukraińskich próbach ataku na Most Krymski, łączący miasto Kercz z miejscowością Taman w Rosji, po drugiej stronie cieśniny. Zlikwidowanie mostu mogłoby znacząco wpłynąć na dostawy rosyjskiego sprzętu i jednostek na południowy front w Ukrainie.

Rosja anektowała Krym w 2014 roku. Wspólnota międzynarodowa uznała aneksję na nielegalną. Od czasu inwazji rosyjskiej na Ukrainę, rozpoczętej 24 lutego br., półwysep jest zapleczem wojsk rosyjskich atakujących terytoria południowej Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy