Reklama

Reklama

Szojgu kreśli zwycięską wizję. "Nikt w NATO nie wątpi, że Rosja osiągnie swoje cele"

Rosyjski minister obrony Siergiej Szojgu przekazał swoim rodakom opinię, która stoi w sprzeczności z obserwowanymi od miesięcy wydarzeniami. - Nikt w NATO nie wątpi, że Rosja osiągnie swoje cele - uznał.

Wypowiedź Siergieja Szojgu jest cytowana przez TASS i pochodzi z moskiewskiej Konferencji Bezpieczeństwa Międzynarodowego, w której rosyjski minister obrony wziął udział. Podczas wydarzenia głos zabierał również rosyjski przywódca Władimir Putin.

Szojgu bezceremonialnie uznał, że "wysiłki NATO mają na celu przedłużenie agonii reżimu kijowskiego". - Jednocześnie wiemy na pewno, że nikt w NATO nie ma wątpliwości, że cele specjalnej operacji wojskowej wyznaczone przez rosyjskie kierownictwo zostaną osiągnięte - dodał.

Jak argumentował, próby Zachodu, by osłabić rosyjską gospodarkę sankcjami zawodzą. - Rosyjska gospodarka przetrwała - triumfował Szojgu.

Reklama

Szojgu kreśli wizję zwycięstwa, choć rosyjskie wojsko jest w tarapatach

Słowa rosyjskiego ministra obrony skierowane do obywateli stoją jednak w sprzeczności z faktami i są kolejną propagandową wrzutką otoczenia Putina. Wojna rozpoczęta przez Rosję w Ukrainie trwa od przeszło 170 dni, a Rosjanie są coraz bardziej wypychani z zajmowanych terytoriów.

Nasilają się również kontrataki ze strony Ukraińców. W ostatnim tygodniu miała miejsce seria wybuchów na okupowanym przez Rosjan Krymie. Zniszczeniu uległy składowane tam sprzęty wojskowe i amunicja. Działania zbrojne na Krymie wypłoszyły również Rosjan, którzy wypoczywali na okupowanym obszarze.

Brytyjski wywiad ustalił także, że Rosja traci kontrolę nad Morzem Czarnym. Choć Flota Czarnomorska wciąż stacjonuje na tym terenie, przyjmuje ona "skrajnie defensywną postawę". Coraz więcej doniesień dotyczy również buntów w szeregach rosyjskiej armii. Część żołnierzy z tzw. Ługańskiej Republiki Ludowej (ŁRL) odmówiła kontynuowania walki w obwodzie donieckim. Jak ocenia amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW), dalsze podziały wewnątrz wojsk kierowanych przez Rosję mogą osłabić rosyjską ofensywę. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy