Reklama

Reklama

Szef rosyjskiego wywiadu: Polska chce zająć część Ukrainy

Dyrektor Służby Wywiadu Zagranicznego Federacji Rosyjskiej, Siergiej Naryszkin poinformował, że Polska chce zająć zachodnią część Ukrainy, gdyby kraj ten przegrał wojnę z Rosją. Według niego, takie rozwiązanie mogą poprzeć Wielka Brytania i Stany Zjednoczone.

Według szefa rosyjskiego wywiadu Polska zdaje sobie sprawę, że nie da się zapobiec zwycięstwu Rosjan w Ukrainie, dlatego polskie władze przygotują już plan działania. 

Naryszkin stwierdził, że Warszawa chce rozmieścić swój "kontyngent pokojowy" na zachodzie Ukrainy i utworzyć "państwo zastępcze" na Kresach Wschodnich.

Państwo zastępcze na terenie Ukrainy?

- Opracowywany jest plan utworzenia kontrolowanego przez Polskę "państwa zastępczego" na Kresach Wschodnim, które będzie "pod ochroną" polskich sił zbrojnych - przekazał, cytowany przez dziennik Kommiersant. 

- Jednocześnie rozważany jest projekt utworzenia "strefy buforowej" z centralnych regionów Ukrainy, aby uniknąć bezpośredniego starcia z Rosją - dodał. 

Reklama

Według niego pomysł może zyskać aprobatę Zachodu. - Polskie władze są przekonane, że USA i Wielka Brytania będą zmuszone poprzeć ten plan. Warszawa wierzy, że gdy wojska rosyjskie wkroczą w głąb terytorium Ukrainy, Waszyngton i Londyn nie będą miały innego wyboru, jak okazać bezwarunkową solidarność z gotowym sojusznikiem, by zdecydowanie bronić interesów Zachodu na Ukrainie - stwierdził. 

Dziennik Kommiersant przypomina, że to nie pierwsza tego typu wypowiedź  Naryszkina o Polsce. Wcześniej szef rosyjskiego wywiadu przekonywał, że Polska zamierza ustanowić wojskowo-polityczną kontrolę nad "swoimi historycznymi terenami" na zachodzie Ukrainy.

Rosja: Propaganda przeciwko Polsce

Rosyjska propaganda od początku wojny w Ukrainie szerzy dezinformacje ws. Polski. Według rosyjskich mediów zależnych od Kremla, Polska działa na rzecz Ukrainy tylko po to, by anektować jej część. 

W maju, po wizycie prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie, rosyjski propagandysta Aleksandra Chrolenko stwierdził, że Zachód przygotowuje przekształcenie części Ukrainy w polski protektorat, a prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełeński zwrócił się do prezydenta Dudy z prośbą o wysłanie polskich żołnierzy na zachodnią Ukrainę. 

Inny z rosyjskich "komentatorów" przekonywał, że Polska czeka na "dogodny moment", by wspólnie z Rosją podzielić Ukrainę na dwie części i zaanektować jej zachodnie terytoria.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy