Reklama

Reklama

Szef NATO: To najpoważniejsza eskalacja od początku tej wojny

- Ostatnie wydarzenia to najpoważniejsza eskalacja od początku wojny - powiedział szef Sojuszu Północnoatlantyckiego Jens Stoltenberg, odnosząc się do ogłoszenia przez Rosję aneksji czterech obwodów Ukrainy. Jak wskazał, NATO nie jest stroną tego konfliktu. Podkreślił jednocześnie, że Sojusz podtrzymuje swoje "niezachwiane wsparcie" dla integralności i suwerenności Ukrainy. Stoltenberg odniósł się też do wniosku Ukrainy o dołączenie do NATO.

- To największa próba aneksji terytorium na kontynencie europejskim od zakończenia II wojny światowej. Sojusznicy z NATO nie uznają tej aneksji - zaznaczył w swoim wystąpieniu Jens Stoltenberg. 

Szef NATO ocenił, że "działania Rosji pokazują słabość i to, że wojna nie idzie według planu". Wyraźnie podkreślił, że to Rosja jest agresorem, a Ukraina się broni. - Jeśli Rosja przestanie walczyć, to nastąpi pokój - powiedział. - Wzywam Putina do zakończenia wojny. To on jest odpowiedzialny za jej rozpętanie - zaznaczył.

Jak dodał, Ukraina ma prawo do odbicia zajętych przez Rosję ziem.

Reklama

Stoltenberg zaznaczył też, że NATO nie jest stroną konfliktu, ale wspiera Ukrainę w jej prawie do obrony swojego terytorium.

Ukraina chce do NATO. Stoltenberg odpowiada

Wcześniej prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski ogłosił, że jego kraj składa w trybie przyspieszonym wniosek o dołączenie do NATO. - De facto już przeszliśmy drogę do NATO. De facto już udowodniliśmy zgodność ze standardami NATO. (...) Dzisiaj Ukraina składa wniosek, by zrobić to de iure. Zgodnie z procedurą, która będzie odpowiadać naszemu znaczeniu dla obrony naszej całej wspólnoty. W przyspieszonym trybie - oznajmił prezydent.

- Wiemy, że to możliwe. Widzimy, jak w tym roku Finlandia i Szwecja rozpoczęły akcesję do Sojuszu bez Membership Action Plan - dodał Zełenski.

Podczas konferencji Stoltenberga pytanie o wniosek Ukrainy zadał obecny na miejscu ukraiński dziennikarz. 

- Każda demokracja w Europie ma prawo złożyć wniosek o wstąpienie do NATO i członkowie Sojuszu uznają to prawo. Potwierdzaliśmy, że drzwi NATO są otwarte, pokazaliśmy to na przestrzeni ostatnich lat. Kiedy państwa NATO spotkały się w ramach szczytu w Madrycie, powiedziano bardzo wyraźnie, że wspieramy prawo Ukrainy do wybierania swojej własnej drogi, decydowania, w jakich układach bezpieczeństwa chcą być członkiem. Jeśli chodzi o decyzje o członkostwie, to wszyscy sojusznicy (jest ich 30 - red.) muszą się zgodzić. W tej chwili skupiamy się na zapewnieniu bezpośredniego i natychmiastowego wsparcia Ukrainy, by pomóc jej bronić się przed brutalną inwazją Rosji - powiedział szef NATO. 

Rosja ogłasza aneksję części Ukrainy

Zapowiedź prezydenta Ukrainy dotycząca złożenia w trybie przyspieszonym wniosku o dołączenie do NATO nastąpiła w dniu, w którym Kreml ogłosił aneksję czterech ukraińskich obwodów: donbaskiego, chersońskiego, ługańskiego i zaporoskiego. Wcześniej na tych terytoriach Rosja przeprowadziła referenda, których wyników nie uznaje szereg krajów, m.in. USA i wszystkie państwa Unii Europejskiej. 

Aneksja czterech ukraińskich obwodów to trzecie naruszenie integralności terytorialnej sąsiedniego kraju formalnie zatwierdzone przez Kreml. W marcu 2014 roku Rosja dokonała aneksji Półwyspu Krymskiego, natomiast 21 lutego, na trzy dni przed inwazją na Ukrainę, Putin ogłosił uznanie samozwańczych Donieckiej i Ługańskiej Republiki Ludowej za niepodległe państwa. Rzekoma "obrona rosyjskojęzycznej ludności Donbasu" posłużyła następnie jako propagandowe uzasadnienie wojny.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy