Reklama

Reklama

Słuchała hymnu Ukrainy. Mieszkanka Rosji zatrzymana przez policję

Mieszkanka Moskwy została zatrzymana za słuchanie hymnu Ukrainy w swoim mieszkaniu - informuje portal Insider powołując się na organizację OWD-Info. Policję poinformowali sąsiedzi.

Kobietę zatrzymano 11 września. Wieczorem w jej mieszkaniu zgasło światło. Kiedy wyszła na korytarz, by sprawdzić liczniki, zobaczyła dwóch uzbrojonych policjantów

Funkcjonariusze popchnęli ją na ścianę i zażądali, by pojechała z nimi na posterunek, gdzie następnie pobrano jej odciski palców i krzyczano na nią - relacjonuje OWD-Info, organizacja monitorująca zatrzymania, powołując się na znajomego kobiety.

Zobacz też: Ukraina. ISW: Ukraińcy zmuszają wojska rosyjskie do wycofania się ze wschodu

Reklama

Donos na mieszkankę rosyjskiej stolicy złożyli sąsiedzi. Po sporządzeniu protokołu o zatrzymaniu wypuszczono ją na wolność, zobowiązując do stawienia się na posterunku. 

Gdy przyszła tam następnego dnia, policjant powiedział, że powinna ustawić rosyjską flagę jako tapetę w telefonie, na plecak ma naszyć litery "Z" i "V" (symbole rosyjskiej agresji przeciwko Ukrainie), zawiązać na plecaku wstążki św. Jerzego, tzw. gieorgijewskie, oraz powinna wstąpić do rządzącej partii Jedna Rosja.

W Rosji rośnie liczba donosów

W Rosji od początku inwazji na Ukrainę rośnie liczba donosów. "Nowaja Gazieta. Jewropa" informowała w sierpnu, że ludzie donoszą na swoich bliskich, oskarżając ich o "dyskredytację" armii rosyjskiej.

Serwis opisywał przypadki donosicielstwa na sąsiadów, małżonka, dziecko, nauczyciela czy nawet na samego siebie. Np. w Ufie sąsiadka doniosła na kobietę za to, że w oknach swojego mieszkania wywiesiła kartki z napisami "Nie dla wojny". Sąsiadka zwróciła się nie tylko na policję, ale też do rzecznika praw dziecka, ponieważ zaniepokoiło ją to, że syn kobiety nie wyrośnie na patriotę.

W mieście Odincowo mąż doniósł na żonę za jej "antywojenne stanowisko". Zarzucił małżonce, że nastawia syna przeciwko władzom Rosji.

W Moskwie w maju matka doniosła na syna za to, że nie chce wstąpić do armii. Jak pisze "Nowaja Gazieta. Jewropa", donos miał podłoże finansowe: mężczyzna nigdzie nie pracował i mieszkał z matką.

Portal pisał też m.in. o mieszkańcu Krasnogorska, który doniósł sam na siebie za narysowanie w stanie upojenia alkoholowego antywojennych graffiti na ścianie. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy