Reklama

Reklama

Siergiej Ławrow oburzony ujawnieniem rozmowy Putin-Macron. "Naruszenie etykiety dyplomatycznej"

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oburzony ujawnieniem przez telewizję France 2 rozmowy Putin-Marcon. Szef rosyjskiej dyplomacji stwierdził, że doszło do "naruszenia etykiety dyplomatycznej". Francuskie media opublikowały treść wymiany zdań między dwoma przywódcami, która miała miejsce 20 lutego. Rozmowa zakończyła się wymianą serdeczności, zaś cztery dni później doszło do ataku na Ukrainę.

Minister Siergiej Ławrow odniósł się do przecieku podczas swojej wizyty w Wietnamie. Informację o komentarzu szefa rosyjskiej dyplomacji podała francuska agencja AFP.

"Rosja nie ma się czego wstydzić"

Podczas konferencji prasowej Ławrow został zapytany o stanowisko w sprawie publikacji rozmowy Wladmira Putina i Emmanuela Macrona przez telewizję France 2. Szczegóły poufnej wymiany zdań z 20 lutego zostały ujawnione w filmie dokumentalnym pt. "Prezydent, wojna i Europa", gdzie omówiono politykę przywódcy Francji wokół konfliktu w Ukrainie.

Szef rosyjskiej dyplomacji potępił publikację oraz stwierdził, że doszło do "naruszenia etykiety dyplomatycznej". Jak podaje AFP, Ławrow powiedział, że Rosja "nie ma się czego wstydzić z powodu treści rozmowy".

Reklama

Wojna na Ukrainie. Rozmowa Putin-Macron

W przeddzień wybuchu wojny Emmanuel Macron zadzwonił do Władimira Putina. Z publikacji dowiadujemy się m.in., że prezydenci zwracają się do siebie na "ty", a prezydent Rosji w trakcie rozmowy jest na siłowni, ponieważ przygotowuje się do meczu hokeja. 

- Chciałbym, żebyś zdradził mi swoje intencje - mówił francuski prezydent. - Co mogę powiedzieć? Sam widzisz, co się dzieje - stwierdził jego rosyjski odpowiednik, po czym oskarżył Ukrainę o zerwanie porozumień mińskich i poszukiwanie broni jądrowej. 

Macron zaproponował Putinowi spotkanie z Joe Bidenem. Putin nie sprzeciwiał się, ale też nie wydawał się zainteresowany ustaleniem konkretnej daty. Rozmowa zakończyła się wymianą serdeczności, zaś cztery dni później zaatakowano Ukrainę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy