Reklama

Reklama

Rosyjska telewizja rezygnuje z podawania prognozy pogody dla Chersonia

Ukraiński Chersoń znajdował się 255 dni w rękach Rosjan. 11 listopada liczące niemal 300 tys. mieszkańców miasto zostało odbite. Kreml oficjalnie nie przyznaje się do porażki i zamiast o ucieczce swoich żołnierzy mówi o "umacnianiu pozycji" na lewym brzegu Dniepru. Ale w medialnym przekazie można też dostrzec pewne różnice, które powstały z dnia na dzień.

Jedną z takich subtelnych różnic zauważył i nagłośnił Andriej Zacharow, mieszkający na co dzień w Moskwie dziennikarz BBC Russian. Śledzony przez blisko 25 tys. fanów na Twitterze, opublikował dwa zdjęcia z prognozy pogody nadawanej przez propagandową i opłacaną przez Gazprom rosyjską telewizję NTV. Pochodziły one z dwóch dni.

Internauci wychwycili brak na jednym z obrazków nazwy miasta, które jeszcze do niedawna uznawane było przez Moskwę za część Federacji Rosyjskiej.

"A co stało się z Chersoniem w prognozie pogody NTV? Coś się stało?" - zapytał retorycznie Zacharow na swoim profilu społecznościowym. Pierwsza ze stopklatek pochodzi z 11 listopada, druga została zrobiona dzień później. Na reakcję nie trzeba było długo czekać. W  ciągu sześciu godzin od publikacji tweet polubiono niemal 5 tys. razy i udostępniono ponad 400 razy.

Reklama

Inny z użytkowników Twittera zaznaczył też, że brakuje również Ługańska z Melitopolem - i to mimo że Ługańsk był tam jeszcze wczoraj, czyli w sobotę 12 listopada.

Wyzwolenie Chersonia. Mieszkańcy obwodu potrzebują pomocy

"Ludzie czekali na nas osiem miesięcy. Przez osiem miesięcy każdego dnia trwała walka o każdy centymetr naszej ziemi! I jesteśmy tu!" - przyznał Kyryło Tymoszenko z biura prezydenta Ukrainy w sobotę w komunikatorze Telegram.

Jednocześnie przyznał, że ukraińską administrację czeka teraz dużo pracy: "rozminowywanie, działania stabilizacyjne, naprawy sieci. Wszystko to zrobimy! Wszystko odbudujemy i odnowimy!" - zapewnił.

Regionalne władze ostrzegają jednak przed możliwymi prowokacjami ze strony ukrywających się jeszcze na terenie Chersonia przebranych w cywilne ubranie Rosjan. Jak przekazał Serhij Chłań, lojalny wobec Kijowa deputowany do rady obwodu chersońskiego, sytuacja humanitarna w mieście jest trudna. Przyznał, że brakuje chleba, nie ma też benzyny, a od tygodnia prąd nie dociera do domów.

Mateusz Lachowski, korespondent Polsat News w Ukrainie, jest świadkiem dramatycznych historii okolicznych mieszkańców z wyzwolonych przez ukraińskie siły terenów. Na jego zdjęciach widać wdzięczność ludności obwodu chersońskiego, którzy odebrali pomoc humanitarną z Polski.

Reklama

Reklama

Reklama