Reklama

Reklama

Rosyjska sala tortur w Buczy. Pokazano wideo z miejsca kaźni

W magazynie jednego z kempingów Rosjanie urządzili salę tortur. Najeźdźcy zgotowali mieszkańcom Buczy (obwód kijowski) prawdziwe piekło - więzili, znęcali się, a następnie mordowali cywilów. Do tej pory potwierdzono, że w tym mieście zabito 426 osób. Ale ofiar mogło być więcej.

Władze Buczy ujawniły, jak wygląda izba, w której torturowano jeńców. Trafiał tu każdy, kto nie zgadzał się z nowo ustalonymi zasadami tymczasowego okupanta i sprzeciwiał się jego decyzjom. Piwnica służąca Rosjanom jako miejsce kaźni została sfilmowana przez dziennikarzy ukraińskiej redakcji Deutsche Welle.

Salę o specjalnym przeznaczeniu zaimprowizowano w podziemnym magazynie bez okien. Większość z osób, które schodziły tam po schodach o własnych siłach, przeważnie już nie wracało na powierzchnię. Przerażające miejsce nagrali reporterzy wpuszczeni tam przez lokalne władze, aby unaocznić bestialstwo Rosjan. Wideo opublikowano następnie w mediach społecznościowych, które można zobaczyć poniżej.

Reklama

Na środku pustej i ciemnej sali znajduje się brudne od krwi drewniane krzesło. Na ścianach widoczne są ślady po kulach. Jak można dowiedzieć się z nagrania, tuż po wyzwoleniu Buczy przez ukraińskie wojska w sali tortur leżały jeszcze ciała pomordowanych mężczyzn w cywilnych ubraniach. Łącznie znaleziono 426 ciał.

Sala tortur w Buczy. Rosjanie podtapiali Ukraińców

Sposób obchodzenia się z torturowanymi mieszkańcami był następujący. Rosjanie zakrywali twarze jeńców zwilżoną szmatą, a następnie polewali ją wodą. Wywoływano w ten sposób u ofiary wrażenie tonięcia, a następnie duszenia, doprowadzając czasem do zatrzymania akcji serca. Tego typu procedury są zabronione przez międzynarodowe prawo. 

Na temat wykorzystywanych przez Rosjan sal tortur wspominano w raporcie OBWE. Udokumentowano na jego łamach odkrycie w Buczy "kilku sal oddzielonych ścianami z betonu". Jedno z pomieszczeń nosiło ślady dziur po kulach - prawdopodobnie dokonywano tam egzekucji przez rozstrzelanie. W innej z izb leżały ciała pięciu mężczyzn "pokryte oparzeniami, siniakami i skaleczeniami" - można przeczytać w raporcie.

Masakra w Buczy. Świadectwo okrucieństwa Rosjan

Bucza została wyzwolona 31 marca. Miasto znajdujące się około 25 km od stolicy Ukrainy okazało się wymarłe, a cały świat zobaczył leżące co kilkanaście metrów ciała na jego ulicach. Przejmujące obrazy zbulwersowały opinię publiczną i był dowodem na bestialstwo rosyjskich żołnierzy.

Według oficjalnych statystyk w samym obwodzie kijowskim najeźdźcy wymordowali 1,5 tys. Ukraińców, z czego aż 1,1 tys. ofiar potwierdzono w rejonie buczańskim. Po "masakrze w Buczy" OBWE udostępniło raport, w którym  przedstawiono dowody "ukierunkowanych i zorganizowanych zabójstw cywilów" przez Rosjan w tej miejscowości.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy