Reklama

Reklama

Rosyjska propaganda o śmierci Duginy. Mówią o wojnie z NATO

Rosyjscy propagandziści oskarżają Zachód o zamach na Darię Duginę. Obwiniając już nie tylko Ukrainę, ale także m.in. Estonię i Wielką Brytanię mówią o wojnie z NATO na pełną skalę. Jednak zachodnie media zauważają drugie dno tego przekazu - Rosja stara się wykorzystać śmierć Duginy do mobilizacji ludności w obliczu słabej rekrutacji chętnych do walki oraz problemów z produkcją broni.

Daria Dugina zginęła w nocy z soboty na niedzielę w wybuchu auta pod Moskwą. Początkowo uważano, że celem zamachu był jej ojciec Aleksander Dugin, rosyjski filozof, doradca Władimira Putina, autor kremlowskiej ideologii i jeden z architektów inwazji na Ukrainę.

Federalna Służba Bezpieczeństwa w oficjalnym komunikacie szybko jednak rozwikłała sprawę. FSB stwierdziła, że to Daria Dugina była celem ataku, o który oskarżyła obywatelkę Ukrainy. Kobieta miała wynająć mieszkanie w budynku, w którym mieszkała Dugina, śledzić ją, a później zdetonować bombę i uciec do Estonii. Temat podchwycili rosyjscy propagandziści, którzy rozpoczęli dyskusję o odwecie, który należałoby wziąć na państwach Zachodu.

Reklama

Śmierć Duginy. "Operacja wojskowa trzech służb specjalnych"

Politolog Siergiej Markow powiedział Komsomolskiej Prawdzie, że brytyjskie służby bezpieczeństwa planowały zabójstwo Duginy, aby sprowokować Kreml do zbombardowania centrum Kijowa 24 sierpnia - w Dzień Niepodległości Ukrainy. Twierdził też, że brytyjskie służby wywiadowcze zorganizowały zamach w celu podważenia stosunków między Rosją a Turcją.

Petr Akopow, który zyskał rozgłos po tym, jak jego artykuł chwalący zwycięstwo Rosji nad Ukrainą został przedwcześnie opublikowany przez państwową agencję informacyjną RIA Nowosti, napisał: "Kto chciał zabić Dugina? Ci, których otwarcie nazywał 'sługami diabła', czyli globalistyczna elita anglosaska".

W programie "60 Minut" nadawanym w państwowej telewizji ekspert wojskowy Igor Koroczenko stwierdził: "Atak terrorystyczny, który spowodował śmierć Darii Duginy, jest wspólną operacją wojskową trzech służb specjalnych, wymienię te kraje: Ukraina, Estonia i Wielka Brytania".

Z kolei gospodarz programu Jewgienij Popow, który jest również członkiem rosyjskiej Dumy Państwowej, powiedział: "Zagraniczne agencje wywiadowcze kierowały zabójstwami - na przykład Brytyjczycy. To nie przypadek, że 'The Daily Mail' opublikował drwiący, po prostu kanibalistyczny artykuł".

Współprowadząca Olga Skabiejewa podobnie oskarżyła Zachód wraz z Ukrainą. - Ukraińcy wraz ze swoimi opiekunami przygotowują się do terroru nuklearnego, aż do wojny z Rosją. Jeśli chodzi o terror polityczny (...) Ukraińskie i zachodnie służby wywiadowcze chciały sterroryzować naród rosyjski, ale im się nie udało - stwierdziła.

"Zachód zdolny do wszystkiego"

Temat wojny z NATO na pełną skalę odbił się echem w kontrolowanych przez Kreml mediach, a zabójstwo Duginy było wykorzystywane do podsycania publicznego poparcia dla rosyjskiej inwazji na Ukrainę - określając ją jako egzystencjalny konflikt z Zachodem. Władimir Sołowjow w swoim programie powiedział: "Aby zniszczyć Rosję, Zachód jest zdolny do wszystkiego... Dla nich każdy cel jest uzasadniony. Ich ostatecznym celem jest zniszczenie Rosji".

Według Julii Davies z The Daily Beast po klęsce rosyjskiej rekrutacji ochotników do walki zabójstwo Duginy jest teraz wykorzystywane przez propagandę do mobilizacji społeczeństwa.

Przesłanie Aleksandra Dugina, wzywające Rosję do całkowitego zwycięstwa w pomszczeniu śmierci córki, było transmitowane przez rosyjską telewizję państwową. Szeroko cytowano również wypowiedź prezydenta Rosji Władimira Putina, opisującego Duginę jako przykładną rosyjską patriotkę. 

"Czas pokoju dobiegł końca"

Andrey Gurulyov, zastępca szefa Dumy Państwowej, były zastępca dowódcy południowego okręgu wojskowego Rosji, podkreślił: "Jesteśmy w stanie wojny ze Stanami Zjednoczonymi i Wielką Brytanią. Jeśli brytyjscy żołnierze wylądują na terytorium Ukrainy, ta woja nie odbędzie się w Ukrainie. Odbędzie się we wszystkich sferach: w kosmosie, powietrzu, morzu, lądzie - w tym na terytorium Wielkiej Brytanii i Rosji".

Gurulow ubolewał nad brakiem przygotowania w kraju i zażądał podjęcia natychmiastowych kroków w celu wzmocnienia środków obrony cywilnej, w tym systemu schronów. - Prędzej czy później siły NATO pojawią się tu czy tam. Zacznijmy się do tego przygotowywać już dziś, aby chronić naszą populację i nasz przemysł - mówił. Wezwał Kreml do zmodyfikowania rosyjskiej doktryny nuklearnej. - Broń jądrowa może być użyta w razie potrzeby. Czas pokoju dobiegł końca. To koniec - podkreślił. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy