Reklama

Reklama

Rosyjska propaganda: Nie ma żadnej wojny z Ukrainą. Nie ma operacji specjalnej

W rosyjskiej propagandzie pojawiła się nowa narracja. Powiązani z Kremlem prezenterzy przekonują teraz swoich widzów, że w Ukrainie "nie ma operacji specjalnej przeciwko ukraińskim siłom zbrojnym" a kraj ten trawiony jest konfliktem wewnętrznym.

Nowy wątek rosyjskiej propagandy relacjonuje Julia Davis z The Daily Beast, która codziennie monitoruje rosyjskie media.

Jak czytamy, redaktor naczelna RT (dawniej Russia Today) Margarita Simonian przekonuje, że w Ukrainie trwa wojna domowa.

- To oczywiste dla każdego, że nie ma żadnej wojny między Rosją a Ukrainą. Nie ma nawet operacji specjalnej przeciwko ukraińskim siłom zbrojnym. W Ukrainie ma miejsce wojna domowa - stwierdziła Simonian.

"Rosja wspiera jedną ze stron"

Jak mogli usłyszeć rosyjscy widzowie, jedną ze stron konfliktu są "rusofoby", którzy przypominają faszystów i chcą zniszczyć drugą część narodu.

Reklama

Gdzie w tym konflikcie jest miejsce Rosji?

- Rosja wspiera jedną ze stron. Swoich ludzi. A po drugiej stronie są antyrosjanie. I to wszystko - stwierdziła Simonian.

Jej zdaniem kraje Zachodu pozbyły się RT i Sputnika ze swoich krajów, bo wówczas "prawda wyszłaby na jaw" a poparcie dla polityków wspierających Ukrainę "spadłoby do zera".

Szokująca wypowiedź o zabijaniu Ukraińców

W najbardziej szokującym fragmencie swoich wywodów propagandystka stwierdziła, że w Ukrainie jest "znacząca liczba nazistów i osób zindoktrynowanych, z którymi nie da się wiele zrobić poza zastrzeleniem ich zgodnie z prawami Donieckiej Republiki Ludowej". 

Simonian wygłosiła swoje tezy po spotkaniu z Władimirem Putinem, czym sama pochwaliła się na antenie rosyjskiej telewizji.

Propagandystka jest ulubienicą rosyjskiego przywódcy. Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow określił ją mianem "światowej klasy reporterki i menedżerki".

Eksperci oceniają nową linię rosyjskiej propagandy jako "czeczenizację" konfliktu w Ukrainie.

Wbrew wspomnianym twierdzeniom w Ukrainie nie trwa żadna wojna domowa. To Rosja dokonała agresji na ten kraj 24 lutego, a także wcześniej, w 2014 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy