Reklama

Reklama

Rosyjska ofensywa trwa. Przygotowano 20 grup taktycznych

W ramach przygotowań do wznowienia ofensywy rosyjska armia na kierunku słowiańskim skoncentrowała siły liczące 20 batalionowych grup taktycznych - informuje w piątek sztab generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.

"Na kierunku słowiańskim wróg przygotowywał się do wznowienia ofensywy, gromadząc zgrupowanie liczące do 20 batalionowych grup taktycznych. By poprawić pozycję taktyczną, próbował prowadzić atak na kierunku miejscowości Barwinkowe i Swiatohirsk, sukcesu nie odniósł" - czytamy w komunikacie Sił Zbrojnych Ukrainy.

Słowiańsk. Rosja szykuje się do ofensywy

Według służb główne wysiłki na kierunku donieckim przeciwnik skoncentrował w okolicach Siewierodoniecka. "Pod osłoną artylerii siły rosyjskie prowadziły działania szturmowe w dzielnicach mieszkalnych wschodniej części miasta. Przeciwnik ma częściowy sukces, aktywne działania bojowe trwają" - przekazuje sztab.

Reklama

Jak czytamy w komunikacie, wojska rosyjskie prowadziły też atak w kierunku miast Bachmut, Sołedar i Lisiczańsk. "Sukcesów nie ma, wycofano się na z góry upatrzone pozycje" - dodano.

Według ukraińskiego sztabu rosyjscy wojskowi próbowali wziąć pod kontrolę odcinek lewego brzegu rzeki Doniec i stworzyć warunki do jej sforsowania.

Rosja a ofensywa w Donbasie. Armia ostrzega przed ostrzałem

Sztab podkreśla, że aktualne pozostaje ryzyko przeprowadzenia ataków rakietowych z terytorium Białorusi.

Jak dodaje sztab, na tymczasowo okupowanej części obwodu donieckiego trwa przymusowa mobilizacja cywilów. "Grożąc odpowiedzialnością karną, dowództwo wojsk okupacyjnych próbuje uzupełnić straty jednostek, poniesione w walce przeciwko obrońcom i obrończyniom Ukrainy" - dodano.

Sztab podaje też, że dowództwo Sił Zbrojnych Rosji podejmuje kroki, by zaktywizować działania wywiadowcze, dywersyjne i wywrotowe na Ukrainie. Trwa nabór i szkolenie najemników, którzy mają sformować grupy dywersyjne i działać na Ukrainie. "Podczas naboru pierwszeństwo mają mieszkańcy i byli mieszkańcy obwodów donieckiego i ługańskiego, którzy dobrze znają język ukraiński" - twierdzi sztab. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy