Reklama

Reklama

Rosjanie znów się nie popisali. Wjechali wprost na doskonale widoczne miny

W sieci pojawiło się kolejne nagranie, w którym widzimy, jak Rosjanie radzą sobie na froncie. Choć gołym okiem można dostrzec rozmieszczoną na drodze linię min przeciwpancernych, rosyjski transporter opancerzony wjeżdża wprost na nie. Nagranie kończy się eksplozją.

"Rosyjski MT-LB wjeżdża na linię min przeciwpancernych TM-62" - brzmi krótki opis nagrania zamieszczonego oryginalnie na Telegramie. Nie jest jasne, z kiedy i skąd pochodzi zarejestrowany materiał. Wideo jest jednak dość niecodzienne. Wspomniane miny są rozmieszczone w linii na środku drogi i ich widoczność jest praktycznie doskonała. Nie dostrzegła ich jednak załoga rosyjskiego transportera opancerzonego.

Wjechali wprost na doskonale widoczne miny

Pojazd wjeżdża wprost na linię min i, jak łatwo się domyślić, staje w płomieniach. Nagranie z tego momentu wywołało poruszenie w sieci. Cywilny analityk wojskowy Jarosław Wolski nie może wyjść z podziwu, jak Rosjanom udało się nie zauważyć tak jawnie rozmieszczonej pułapki.

Reklama

"Świadomość sytuacyjna rosyjskich załóg wozów bojowych bez zmian. Transporterem opancerzonym wjechać na tak położone TM-ki to jednak trzeba się postarać" - komentuje.

TM-62M to sowieckie miny przeciwpancerne. Nacisk potrzebny do zadziałania miny wynosi 200-500 kg. Z kolei MT-LB to radziecki pływający transporter opancerzony z lat 60. ubiegłego wieku. Pojazd ten został skonstruowany jako ciągnik artyleryjski przeznaczony do holowania armaty przeciwpancernej.

To nie jedyne nagranie, na którym widać popis umiejętności wojskowych Rosjan. Na początku października opisywaliśmy chociażby "kurniki" na rosyjskich T-90.

Ten dziwny trend w armii Putina polega na tym, że na najnowocześniejszych rosyjskich czołgach instalowane są klatki, nazywane potocznie kurnikami, mające chronić przed ostrzałem przeciwpancernymi pociskami Javelin i Spike. "Genialna" rosyjska myśl techniczna nie uwzględniła jednak, że pociski typu Javelin przechwytują emitowane ciepło. W efekcie trafiają więc one nie w chronioną przez "kurnik" wieżę, ale w komorę silnika lub lufę po wystrzale.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy