Reklama

Rosjanie wzajemnie się atakują. Czołgista wysadził punkt kontrolny

Obszerne śledztwo NYT poświęcone wydarzeniom na froncie wykazało zaciekłą rywalizację w rosyjskiej armii. Świadek zeznał, że kilka miesięcy temu doszło tam do ataku, podczas którego załoga rosyjskiego czołgu celowo wysadziła punkt kontrolny również należący do Rosjan.

Incydent, który opisuje "The New York Times" to urywek szerokiego śledztwa na temat sytuacji na froncie. Z tekstu wyłania się obraz, który wielokrotnie w trakcie wojny przeciekał do mediów - słabe wyposażenie Rosjan, brak spójności dowodzenia, czy też słabe morale.

Jak wynika z przytoczonej historii, problem stanowi nie tylko słabe przygotowanie do walki z przeciwnikiem, ale również wewnętrzne spory. NYT powołuje się na opowieść rosyjskiego operatora drona, który zanim uciekł z pola walki, miał obserwować całe wydarzenie. Do incydentu doszło latem po kłótni dwóch jednostek walczących po stronie Rosji. 

Reklama

Rosjanie wzajemnie się atakują. Czołgista wysadził punkt kontrolny

"Rosyjski czołgista skierował swój czołg T-90 w grupę żołnierzy Rosgwardii, strzelił do ich punktu kontrolnego i wysadził go w powietrze" - wynika z przytoczonej historii.

Gazeta dodaje, że przedstawione zdarzenie wpisuje się w chaos na polu walki i trudności z komunikacją między różnymi jednostkami. NYT podaje, że największe trudności w komunikowaniu strategii i planów działania pojawiają się między rosyjskimi jednostkami a grupami działającymi niezależnie.

Mowa o wagnerowcach i kadyrowcach, którzy działając najemniczo, nie zadają sobie trudu koordynowania swoich działań na poziomie całości walk. Podziały widoczne na froncie zostały w październiku ujawnione wprost przez szefa kadyrowców Ramzana Kadyrowa. Krytykował on wówczas wycofanie się rosyjskich dowódców z Łymanu, wtórował mu również szef wagnerówców Jewgienij Prigożyn

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rosja | Ukraina

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy