Reklama

Reklama

Rosjanie powiesili kobietę. Sprzeciwiała się okupacji

Tetiana Mudrienko z miasteczka Skadowsk znana ze swojej antyrosyjskiej postawy została "w demonstracyjny sposób powieszona" przez okupantów. Przyczyną miało być publiczne wypowiedzenie przez nią frazy "Skadowsk to Ukraina" - poinformowała w czwartek organizacja pozarządowa Medialna Inicjatywa na rzecz Praw Człowieka (MIPL).

Siódmego października 56-letnia Tetiana Mudrienko i jej o cztery lata starszy mąż Anatolij Oriechow zostali porwani ze swojego domu przez ukraińskich policjantów współpracujących z samozwańczą rosyjską administracją Skadowska. Tydzień później nieznana osoba wysłała siostrze-bliźniaczce Mudrienko, Natalii Czornej, zdjęcie ciała Tetiany w kostnicy. Do fotografii dołączono raport lekarza medycyny sądowej, który stwierdził zgon w wyniku uduszenia - powiadomili ukraińscy obrońcy praw człowieka.

- Jedna z mieszkanek powiedziała mi, że Tetiana miała zostać w demonstracyjny sposób powieszona przed budynkiem sądu. Ponoć przyczyną śmierci było wypowiedziane (przez moją siostrę) zdanie 'Skadowsk to Ukraina'. Lokalna społeczność informowała, że w czasie, gdy Tetianę i Anatolija przetrzymywano na komisariacie, jeden z pijanych miejscowych kolaborantów krzyczał: 'Bić tych ukropów! (pogardliwe rosyjskie określenie Ukraińców - red.)" - relacjonowała Natalia Czorna w rozmowie z ukraińską organizacją pozarządową.

Reklama

Była znana z antyrosyjskiej postawy

Mudrienko była znana w Skadowsku ze swojej antyrosyjskiej postawy. Nawet w czasie okupacji przemieszczała się po mieście rowerem przystrojonym flagą Ukrainy. Dowiedziawszy się o tym, jak wielu miejscowych policjantów przeszło na stronę wroga, napisała do swojej koleżanki: "Nigdy bym nie pomyślała, że ukraiński policjant będzie służyć Rosjanom. Jacy oni wszyscy są sprzedajni!" - czytamy na stronie MIPL.

18 października dowiedzieliśmy się, że mąż Mudrienko został zwolniony z aresztu i pozwolono mu pochować Tetianę - przekazali obrońcy praw człowieka.

- Moi znajomi ze Skadowska opowiadają, że mieszkańcy miasta, których okupanci podejrzewają o działalność partyzancką, są przetrzymywani i torturowani poza Skadowskiem - na terenie dziecięcego obozu wypoczynkowego 'Sława', gdzie wcześniej stacjonowali rosyjscy żołnierze. Policjanci kolaborujący z wrogiem lubią powtarzać, że nikt stamtąd już nie wraca. Za obozem, rzeźnią, oczyszczalnią ścieków i na terenie cmentarza kopane są okopy. Lokalni mieszkańcy przypuszczają, że mogą tam być chowane ofiary tortur - powiadomiła Czorna, cytowana przez MIPL.

Skadowsk to 17-tysięczne miasteczko rejonowe (powiatowe) w obwodzie chersońskim, port i ośrodek wypoczynkowy położony na zachód od okupowanego przez Rosję Półwyspu Krymskiego. Od pierwszej połowy marca miejscowość jest kontrolowana przez wojska najeźdźcy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy