Reklama

Rosjanie okradli OBWE. Sznur aut na nagraniu

Gdy przedstawiciele misji Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) uciekali ze wschodniej Ukrainy, pozostawili na parkingu dziesiątki pojazdów opancerzonych. Jak pokazuje nagranie opublikowane przez rosyjskiego blogera, auta te wracają na front. Zostały skradzione i prawdopodobnie zostaną wykorzystane w działaniach wojennych przez armię Putina.

Sprawę nagłośnił Christopher Miller z "The Financial Times", który udostępnił nagranie jednego z rosyjskich blogerów wojskowych.

"Kiedy Specjalna Misja Obserwacyjna OBWE uciekała z Ukrainy, porzuciła dziesiątki pojazdów opancerzonych na parkingu stacji kolejowej w Rosji i zabrała kluczyki. Wideo opublikowane przez rosyjskiego blogera wojskowego pokazuje teraz te auta na naczepach ciężarówek wracających do Donbasu" - napisał.

Nie wiadomo jednak, co dokładnie Rosjanie zamierzają zrobić z autami należącymi do misji OBWE. Na nagraniu widać, że Rosjanie zamazali na nich logo organizacji. 

Reklama

Kilka miesięcy temu w Doniecku i Ługańsku władze samozwańczych prorosyjskich republik sądziły ukraińskich współpracowników i członków misji OBWE pod zarzutem szpiegostwa. Pozorowane procesy oparto na fałszywych oskarżeniach.

Sekretarz generalna OBWE przeciwna wykluczeniu Rosji

Sekretarz generalna Organizacji Bezpieczeństwa i Współpracy w Europie (OBWE) Helga Maria Schmid na początku stycznia wypowiedziała się przeciwko wykluczeniu Rosji z tej organizacji. - W każdym razie z dzisiejszej perspektywy uważam, że pozostanie Rosji członkiem OBWE ma sens - oświadczyła Schmid  w wywiadzie dla "Die Welt". - Utrzymywanie otwartych kanałów dyplomatycznych nie oznacza zgody na to co robi Rosja - dodała.

Niemiecki dziennik przypomina, że ukraiński minister spraw zagranicznych Dmytro Kułeba wzywa do wyrzucenia Rosji z OBWE w związku z jej inwazją na Ukrainę.

- W 2022 roku Polska przewodniczyła OBWE i na każdym spotkaniu stawiała na porządku dziennym wojnę Rosji z Ukrainą - powiedziała Schmid. - Nie było 'business as usual'. Przecież siedzenie przy jednym stole nie oznacza wymiany dyplomatycznych uprzejmości. Wręcz przeciwnie, już 3 marca np. zdecydowana większość państw uruchomiła mechanizm OBWE do badania naruszeń praw człowieka w związku z rosyjską inwazją na Ukrainę - dodała sekretarz generalna.

Zdaniem Schmid "pewnego dnia będziemy też znowu potrzebować kanałów komunikacji. A OBWE jest jedyną organizacją bezpieczeństwa, w której wszyscy, którzy mają znaczenie dla europejskiej architektury bezpieczeństwa zasiadają przy jednym stole". 

INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy