Reklama

Reklama

Rosjanie bez postępów. Winna słaba piechota i intensywny ostrzał ze strony Ukrainy

Intensywny ostrzał artyleryjski i prawdopodobnie osłabiona piechota po stronie wojsk rosyjskich nie wystarczają, by mogły one osiągnąć postępy w Siewierodoniecku - twierdzi amerykański Instytut Studiów nad Wojną (ISW) w najnowszym komentarzu. Według analityków siły rosyjskie prawdopodobnie prowadzą na okupowanych terenach ataki artyleryjskie "pod fałszywą flagą", by nasilić nastroje antyukraińskie mieszkańców oraz wzmocnić mobilizację bojowników.

"Oddziały rosyjskie kontynuowały w niedzielę walkę o zdobycie kontroli nad miastem, lecz nie miały dużego powodzenia. Siły rosyjskie w dalszym ciągu próbowały otoczyć oddziały ukraińskie w zakładach chemicznych Azot" - podano w podsumowaniu.

W analizie sytuacji na froncie ISW pisze, powołując się m.in. na rosyjskie źródła internetowe, że wojska rosyjskie prowadzą działania ofensywne w kierunku Słowiańska od strony południowej, przeprowadziły ataki lotnicze w rejonie Siewierodoniecka i Lisiczańska oraz wzmocniły zgrupowanie na południu w rejonie Orichowego i Toszkiwki. Przewiduje się, że Rosjanie najpewniej nasilą działania w celu odcięcia trasy Lisiczańsk-Bachmut.

Reklama

Ruchy wojsk rosyjskich

Wskazano również, że Rosjanie kontynuują przygotowania do ofensywy na Słowiańsk od strony Iziumu i Łymanu. Na południowym odcinku frontu siły rosyjskie koncentrują się na wzmocnieniu pozycji obronnych w związku z ostatnimi udanymi kontratakami Ukraińców przy granicy obwodów chersońskiego i mikołajowskiego.

Z kolei w obwodzie zaporoskim skuteczne kontrataki sił ukraińskich zmuszają Rosjan do ściągania dodatkowych sił na ten odcinek frontu. Według ISW siły rosyjskie prawdopodobnie prowadzą na okupowanych terenach ataki artyleryjskie "pod fałszywą flagą", by nasilić nastroje antyukraińskie mieszkańców oraz wzmocnić mobilizację bojowników.

Narracja "specjalnej operacji wojskowej"

Powołując się na brytyjski resort obrony analitycy ISW wskazują również, że kwalifikowanie przez Rosję inwazji na Ukrainę jako "specjalnej operacji wojskowej" i nieogłaszanie wojny ogranicza możliwości tamtejszych władz w zakresie mobilizowania nowych sił oraz karania wojskowych, którzy odmawiają udziału w walkach.

"Kreml w dalszym ciągu usiłuje prowadzić dużą i wyniszczającą wojnę przy użyciu sił zgromadzonych do działań błędnie planowanych jako krótka inwazja w warunkach niewielkiego sprzeciwu ukraińskiego" - ocenia ISW.

Analitycy prognozują również, że władze rosyjskie będą najprawdopodobniej wykorzystywać nielegalne procesy karne przeciwko ukraińskim jeńcom wojennym, by wzmocnić swoją fałszywą narrację dotyczącą wojny na Ukrainie. ISW wskazuje, że procesy te, przeprowadzone przez kontrolowanych przez Rosję separatystów w Donbasie, mają wesprzeć fałszywą wersję, która przedstawia niesprowokowaną rosyjską inwazję na Ukrainę jako "operację denazyfikacji".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy