Reklama

Reklama

Rosja: Przedszkola i szkoły w Jekaterynburgu otwarte przez sześć dni. Wszystko przez mobilizację

Przedszkola i szkoły w mieście Jekaterynburg na Uralu w Rosji przyjmować będą dzieci przez sześć dni w tygodniu ze względu na wzmożoną działalność przedsiębiorstw obronnych - podał lokalny portal 66.ru. Po ogłoszeniu częściowej mobilizacji, ich rodzice pracują w fabrykach po 12 godzin dziennie.

Administracja rozważa kilka opcji harmonogramów pracy dla przedszkolnych placówek oświatowych. Według szefa miejskiego wydziału edukacji Konstantina Szewczenki obecnie zbierają podania od przedsiębiorstw kompleksu obronnego. 

Rosja a zmiany w szkołach. Powodem mobilizacja

"Aktywnie nad tym pracujemy. Będzie kilka formatów. Jest to 12-godzinny dzień pracy, jeśli to konieczne, sześciodniowy tydzień pracy, jeśli to konieczne. Jak tylko zbierzemy aplikacje, natychmiast zorganizujemy tę pracę" - powiedział urzędnik, cytowany przez 66.ru.

Podobną decyzję podjęto w przypadku szkół

Reklama

Po rozpoczęciu częściowej mobilizacji część pracowników przedsiębiorstw wojskowo-przemysłowych została przeniesiona do 12-godzinnego grafiku pracy. W szczególności w Ural Compressor Plant, Ural Instrument Making Plant i UVZ. "Pracownicy kompleksu wojskowo-przemysłowego mają prawo do odroczenia powołania do służby w strefie działań specjalnych" - podaje portal.

Rosja a częściowa mobilizacja

21 września prezydent Rosji Władimir Putin wygłosił orędzie w sprawie przyłączenia okupowanych ukraińskich terytoriów do Rosji. - Zachód nie chce pokoju między Rosją a Ukrainą. Próbował zmienić Ukraińców w mięso armatnie - podkreślił. Zdecydował wówczas o częściowej mobilizacji.

Podpisany przez mniego dekret pozwala wezwać na front każdego zdrowego rezerwistę. Pojawiają się doniesienia z regionów, że nawet choroba nie staje się przeszkodą w mobilizacji. Władze ogłosiły zamiar zmobilizowania 300 tys. osób, ale według doniesień medialnych liczba ta może sięgnąć nawet 1,2 mln.

Mieszkańcy różnych regionów Rosji informują, że mobilizacją objęto tych, którzy nie spełniają warunków ze względów zdrowotnych lub rodzinnych. Przy rekrutacji nie uwzględniono wcześniej ogłoszonych przez MON kryteriów: wieku poborowych, umiejętności wojskowych i stanu zdrowia. Poborowi nie przeszli badań lekarskich, więc zmobilizowano rezerwistów z chorobami przewlekłymi, w tym po operacjach kardiochirurgicznych, jak i oczekujących na operacje.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy