Reklama

Reklama

Rosja ładuje na statki ukraińskie zboże. Kradzież widać z kosmosu

Amerykański Maxar Technologies udostępnił kolejne zdjęcia satelitarne wysokiej rozdzielczości, na których widać rosyjską kradzież ukraińskiego zboża. Załadunek łupów udokumentowano 19 i 21 maja w porcie w Sewastopolu na Krymie. Tymczasem szef FAO przestrzega w środę, że w związku z toczącą się wojną "najgorsza faza kryzysu żywnościowego może dopiero nastąpić".

Na ujawnionych przez firmę Maxar zdjęciach widać w sumie dwa masowce pod banderą Rosji zacumowane przy silosach zbożowych. Na fotografiach uchwycono także ziarno, które transportowane za pomocą taśm trafia do ładowni statków.

Jak informuje CNN, zdjęcie wykonano 19 i 21 maja w największym krymskim porcie w Sewastopolu. "Według strony śledzącej ruch morski MarineTraffic.com, oba statki opuściły port na Krymie" - donosi brytyjska stacja. 

Wołodymr Zełenski publicznie oskarża Rosję o masową kradzież produktów spożywczych z Ukrainy. Ponadto Rosja blokuje w portach ukraińskie zboże, które miało trafić na eksport do wielu części świata. 

Reklama

Szef FAO: Najgorsza faza kryzysu żywnościowego może dopiero nastąpić

- Głód spowodowany brakami zboża i żywności wskutek zablokowania przez Rosję ukraińskich portów może spowodować więcej ofiar niż sama wojna - ostrzegał we wtorek brytyjski minister transportu Grant Shapps.

Z kolei w środę szef misji ekspertów Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw Wyżywienia i Rolnictwa (FAO) Pierre Vauthier ocenił, że najgorsza faza kryzysu żywnościowego z powodu wojny na Ukrainie może dopiero nastąpić.

"Nie mówię tylko o portach, ale o siewach i zbiorach niemożliwych z powodu walk; o braku rosyjskich nawozów, które trzeba zastąpić, o braku dostępu do kredytów rolnych, o maszynach zajętych przez sztab generalny wojska, bo potrzebne są części zamienne, o warsztatach, gdzie kiedyś reperowało się traktory, a dziś czołgi" - powiedział włoskiemu dziennikowi "La Repubblica" Vauthier. 

Pierre Vauthier stwierdził też: "Zboże nie jest wieczne, psuje się, traci wartość odżywczą i ekonomiczną. Od miesięcy jest zablokowane w silosach".

Jak podkreślił, FAO rozważa wszystkie możliwe rozwiązania: "wznowienie pracy starych młynów i zamianę zboża w mąkę, by przynajmniej dłużej przetrwało". Ale najważniejsze - zaznaczył - jest to, by zaczęła się jego wysyłka. "Pociągi nie są wystarczającym rozwiązaniem. Myślimy o karawanie tysięcy ciężarówek, które przewiozą zboże przez granicę rumuńską, by tam załadować je na barki, płynące do delty Dunaju" - wyjaśnił rozmówca rzymskiej gazety. 

Zobacz: Wojna. Żywność będzie jeszcze droższa 

Reklama

Reklama

Reklama