Reklama

Reklama

Rosja idzie w kierunku gospodarki wojennej. Duma za ustawą o "specjalnych środkach ekonomicznych"

Rosyjscy prawodawcy zatwierdzili we wtorek po raz pierwszy dwa projekty ustaw zakładających, że przedsiębiorstwa będą musiały dostarczać wojsku towary. Ustawy zobowiązują także pracowników przedsiębiorstw do pracy w godzinach nadliczbowych w celu wsparcia inwazji Rosji na Ukrainę.

Inicjatywy te pojawiły się po ponad czterech miesiącach rosyjskiej inwazji na Ukrainę, która skłoniła kraje zachodnie do nałożenia sankcji na Moskwę - pisze we wtorek Reuters.

Według jednego z projektów ustaw, zatwierdzonego w pierwszym czytaniu przez Dumę Państwową, niższą izbę parlamentu, państwo może wprowadzać "specjalne środki ekonomiczne" podczas operacji wojskowych, wymagając od firm dostarczania towarów i usług wojsku na żądanie rządu rosyjskiego.

W wyjaśnieniu projektu napisano, że wojsko potrzebuje nowych materiałów i napraw uzbrojenia, aby kontynuować kampanię w Ukrainie.

Reklama

"Konieczność niezwłocznego spełnienia tych wymagań, zwłaszcza w kontekście sankcji wobec Rosji i rosyjskich podmiotów prawnych, będzie wymagać od nas czasowego skoncentrowania naszych wysiłków na niektórych sektorach gospodarki (...) i zorganizowania dostaw surowców poprzez obronę państwa zamówień" - napisano w notatce.

Możliwe zmiany w kodeksie pracy

Drugi projekt ustawy, również przyjęty w pierwszym czytaniu, miałby zmienić kodeks pracy, dając rządowi prawo do regulowania godzin pracy i wyznaczania dni wolnych od pracy w firmach. Rząd może w ten sposób zmusić pracowników firm dostarczających towary dla wojska do pracy w nocy, w weekendy i święta oraz bez corocznego urlopu.

Oba projekty ustaw zostały wniesione do Dumy Państwowej przez rząd rosyjski. Aby można było wprowadzić je w życie, muszą jeszcze przejść drugie i trzecie czytanie, zostać rozpatrzone przez wyższą izbę parlamentu i podpisane przez prezydenta Rosji Władimira Putina.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy