Reklama

Reklama

Ramzan Kadyrow wezwał zmobilizowanych, by "nie płakali" przez starą broń

Przywódca Czeczenii Ramzan Kadyrow skrytykował rosyjskich żołnierzy zmobilizowanych na wojnę w Ukrainie, którzy skarżą się na złe zaopatrzenie i warunki - przekazał portal Ukraińska Prawda. - Nie powinniśmy płakać, jeśli państwo i prezydent nas potrzebują - powiedział Kadyrow.

Kadyrow za pośrednictwem mediów społecznościowych zwrócił się do rosyjskich żołnierzy zmobilizowanych na wojnę.  

- Teraz zmobilizowani nagrywają wideo: brakuje tego, brakuje tamtego, brakuje karabinu, karabin jest stary, mundur nie taki. Z drugiej strony nasz wróg ma dobrą broń, dobry mundur, wszystko mają. Musimy je zabrać, zabierzemy je - przekazał.  

Zachęcił także żołnierzy, by nie pokazywali swojego niezadowolenia w sieci. - Nie powinniśmy płakać, jeśli państwo i prezydent nas potrzebują. Zachowaj wszystkie swoje wady dla siebie - dodał.

Reklama

Kadyrow niezadowolony z postępów Rosji 

Kadyrow kolejny raz zagroził także atakami na Kijów, Odessę i Charków. W poniedziałek negatywnie ocenił postępy sił rosyjskich podczas wojny w Ukrainie, strasząc "wymazywaniem ziemi".

- Wcześniej mówiliśmy, że prowadzimy specjalną operację wojskową na terytorium Ukrainy, ale wojna toczy się już na naszym terytorium. Jestem z tego bardzo niezadowolony. Ogłosiliśmy już stan wojenny (na terytoriach okupowanych - red.). Ale oni (Ukraińcy - red.) nie wstydzą się, strzelają. My chyba słabo reagujemy. Jeśli pocisk poleciał w naszym kierunku, konieczne trzeba wymazać miasta z ziemi. Aby zrozumieli, że nie mogą nawet pomyśleć o strzelaniu w naszą stronę - mówił.

Przywódca zaproponował także wysłanie 300-400 tys. mieszkańców swojej republiki na wojnę, co stanowi około jedną czwartą populacji Czeczenii.

Czytaj też: Pogoda na Wszystkich Świętych spłata figla. Czegoś takiego dawno nie było

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy