Reklama

Reklama

Putin kazał ostrzelać Odessę? "Bardzo przeżył zniewagę ze strony Erdogana"

Ukraina powinna jak najszybciej wzmocnić swoje siły obrony powietrznej, zwłaszcza przy pomocy systemów rakietowych NASAMS, ponieważ kolejnymi celami rosyjskich ataków mogą stać się mosty na Dnieprze, które są ważne strategicznie - ocenił ukraiński ekspert wojskowy Mychajło Samuś w rozmowie z portalem TSN. Ekspert ocenił, że atak na Odessę mógł być odpowiedzią Władimira Putina na "publiczną zniewagę" ze strony prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana.

W ocenie Samusia, Ukrainie niezbędne są obecnie zarówno systemy obrony powietrznej wyposażone w pociski krótkiego zasięgu, jak też dalekiego, zdolne do zestrzeliwania rakiet manewrujących i balistycznych. Posiadanie tego typu uzbrojenia mogłoby skutecznie zabezpieczyć ukraińskie porty nad Morzem Czarnym oraz mosty, zwłaszcza przeprawy przez Dniepr.

- Zestawy NASAMS są mobilne i bardzo kompaktowe. Można je rozmieszczać również w sąsiedztwie różnych obiektów infrastruktury. (W tym kontekście) warto podkreślić, że ważnych mostów na Dnieprze wcale nie ma tak wiele. Trzeba też zwrócić szczególną uwagę na bezpieczeństwo portu w Odessie i wzmocnić go systemami obrony powietrznej. Rosja wciąż posiada kilka tysięcy rakiet. Nieważne, czy starych, czy nowych - przeciwnik może wykorzystać te pociski do przeprowadzenia ataków - argumentował Samuś.

Reklama

"Putin mógł przeżyć publiczną zniewagę Erdogana"

Według rozmówcy portalu TSN, sobotni ostrzał infrastruktury portowej w Odessie mógł być zemstą Władimira Putina za dyplomatyczny afront ze strony prezydenta Turcji Recepa Tayyipa Erdogana podczas niedawnego spotkania przywódców w stolicy Iranu, Teheranie. Putin musiał wówczas przez około 50 sekund oczekiwać na tureckiego lidera w świetle kamer. Erdogan był natomiast, w ocenie Samusia, pomysłodawcą i głównym autorem porozumienia w sprawie odblokowania eksportu ukraińskiego zboża, zgromadzonego m.in. w odeskim porcie.

- Jeśli przyjmiemy, że to Putin nakazał zaatakować Odessę, to można dojść do wniosku, że rosyjski przywódca bardzo przeżył tę publiczną zniewagę ze strony Erdogana, który kazał mu na siebie czekać w Teheranie. W przypadku Putina takie zachowanie jest jak najbardziej możliwe - podkreślił Samuś.

Ekspert przewiduje, że sukcesy ukraińskiej kontrofensywy w obwodzie chersońskim na południu kraju mogą skłonić Rosję do poszukiwania zawieszenia broni w tym regionie pod pretekstem "niezbędnej przerwy operacyjnej w celu wywiezienia z portów ukraińskiego zboża".

- Już niebawem ukraińskie siły mogą okrążyć wroga pod Chersoniem, zamykając w "kotle" kilka tysięcy żołnierzy przeciwnika. Równocześnie Ukraińcy będą przeprowadzać precyzyjne ataki na rosyjskie obiekty infrastruktury na okupowanych terytoriach. Najeźdźcy znajdują się tam w bardzo trudnej sytuacji, muszą szybko coś wymyślić i dlatego takie pozorowane zawieszenie broni byłoby im bardzo na rękę - dodał Samuś.

Gwarancja bezpiecznych korytarzy morskich

NASAMS to rakietowy system obrony powietrznej średniego zasięgu produkowany przez amerykański koncern Raytheon i norweski Kongsberg. Używa on standardowych amerykańskich rakiet powietrze-powietrze, przystosowanych do wystrzeliwania z naziemnych wyrzutni. Jest wykorzystywany m.in. do obrony przestrzeni powietrznej nad Waszyngtonem.

W piątek przedstawiciele Ukrainy i Rosji podpisali z Turcją i ONZ dwie oddzielne "lustrzane" umowy odblokowujące eksport ukraińskiego zboża przez porty Morza Czarnego. Zawarte w Stambule porozumienie ma zagwarantować bezpieczne korytarze morskie do trzech portów: Odessy, Czarnomorska i Piwdennego. Według ONZ pełne wdrożenie porozumienia zajmie kilka tygodni.

W sobotę przed południem rosyjska armia zaatakowała Odeski Morski Port Handlowy pociskami manewrującymi typu Kalibr. Dwie rakiety zestrzeliła ukraińska obrona przeciwlotnicza, a dwa pociski trafiły w obiekty infrastruktury portowej. Kilka osób zostało rannych.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy