Reklama

Reklama

Pseudoreferenda w Ukrainie. Rada Bezpieczeństwa ONZ zbierze się we wtorek

Pilne posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ z inicjatywy Ukrainy odbędzie się we wtorek - podała w nocy z soboty na nadzielę agencja Ukrinform. Tematem mają być pseudoreferenda organizowane przez Rosję na okupowanych terenach ukraińskich.

Wniosek o zwołanie posiedzenia złożył w Nowym Jorku stały przedstawiciel Ukrainy przy ONZ Serhij Kysłyca, który w uzasadnieniu napisał: "W związku z przygotowaniami Federacji Rosyjskiej do dalszego naruszania suwerenności i integralności terytorialnej Ukrainy poprzez organizowanie pseudoreferendów na czasowo okupowanych terytoriach Ukrainy, co jest także rażącym naruszeniem Karty Narodów Zjednoczonych oraz podstawowych norm i zasad prawa międzynarodowego".

Stanowisko Ukrainy w tej kwestii przedstawił także wcześniej rzecznik MSZ w Kijowie Ołeh Nikołenko, który napisał na Twitterze: "Rosja powinna ponosić odpowiedzialność za przeprowadzanie fałszywych referendów na czasowo okupowanych terytoriach Ukrainy i próby zmiany uznanych międzynarodowo granic naszego państwa z naruszeniem Karty Narodów Zjednoczonych".

Reklama

Posiedzenie RB ONZ ma się rozpocząć we wtorek o godzinie 15:00 czasu lokalnego (21:00 czasu polskiego).

Pseudoreferenda w Ukrainie

Od piątku władze okupacyjne w zajętych częściowo przez wojska rosyjskie czterech obwodach na wschodzie i południu Ukrainy przeprowadzają pseudoreferenda aneksyjne. Głosowania na okupowanych terytoriach obwodów donieckiego, ługańskiego, chersońskiego i zaporoskiego mają potrwać do wtorku.

Ukraińskie ministerstwo reintegracji tymczasowo okupowanych terytoriów podało w nocy z soboty na niedzielę nazwy ośmiu krajów, które wysłały swoich "obserwatorów" na pseudoreferenda, prowadzone przez Rosję na okupowanych terytoriach Ukrainy. To Białoruś, Syria, Egipt, Brazylia, Wenezuela, Urugwaj, Togo i RPA.

"Okupacyjne władze rosyjskie za wszelką cenę podejmują próby przeprowadzenia pseudoreferendów na tymczasowo okupowanych terytoriach. I chcą, aby były przejrzyste i zgodne z prawem. W tym celu sprowadziły nawet zagranicznych obserwatorów" - napisał resort w komunikacie.

Ukraińskie ministerstwo podkreśla, że przedstawiciele krajów, obecni na Ukrainie jako "obserwatorzy" na pseudoreferendach organizowanych przez rosyjskich najeźdźców, uczestniczą w zbiorowej zbrodni przeciwko niepodległemu państwu Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy