Reklama

Reklama

Premier Holandii: Po rosyjskiej inwazji nasze bezpieczeństwo nie jest oczywiste

Holenderski premier Mark Rutte w swoim wystąpieniu z okazji Dnia Weteranów powiedział, że z powodu wojny na Ukrainie pokój i bezpieczeństwo, jakimi Holandia cieszyła się od II wojny światowej, nie mogą być już traktowane jako coś oczywistego.

- Wolność musi być pielęgnowana i jeżeli to konieczne, trzeba o nią walczyć, czasami płacąc nawet najwyższą cenę - mówił szef niderlandzkiego rządu podczas uroczystości, które odbyły się w Koninklijke Schouwburg, teatrze położonym w centrum Hagi.

Odkąd Rosja zaatakowała Ukrainę, "żyjemy w innej rzeczywistości" - mówił Rutte. Według niego zagrożona jest wolność całego narodu ukraińskiego, "a wraz z nią wolność wszystkich Europejczyków".

Dzień Weteranów jest obchodzony po raz pierwszy od trzech lat. Wcześniejsze dwie imprezy były odwoływane ze względu na pandemię COVID-19.

Reklama

Nowe wyzwania dla NATO

W połowie czerwca premierzy: Holandii - Mark Rutte i Danii - Mette Frederiksen, mówili we wspólnym wystąpieniu, że "agresja Rosji na Ukrainę postawiła przed Europą i NATO nowe wyzwania, do których Sojusz musi być gotowy". 

- Wojna w Ukrainie ma poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa w Europie i po raz kolejny dowodzi jak potrzebny jest silny i zjednoczony Sojusz Transatlantycki - podkreślił wtedy Rutte.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy