Reklama

Reklama

Premier Bułgarii: Nie wyślemy Ukrainie broni

Premier Bułgarii Kirił Petkow poinformował, że jego kraj nie wyśle broni do Ukrainy. Chodzi o zaprojektowane jeszcze w czasach sowieckich haubice i systemy rakietowe, które miałby posłużyć w walce z rosyjską agresją.

- Potrzebne nam jest uzbrojenie, mówimy tu o haubicach i systemach rakietowych. To stare sowieckie uzbrojenie, przy pomocy którego możemy walczyć - powiedział ambasador Ukrainy w Bułgarii Witalij Moskałenko, który wysłał do bułgarskiego MSZ oficjalną notę z prośbą o przekazanie sprzętu.

Premier Bułgarii poinformował jednak, że jego kraj nie wyśle Ukraińcom broni. Jak podkreślił Petkow, decyzja jest zgodna z umową między czterema partiami koalicji rządowej oraz z uchwałą bułgarskiego parlamentu z początku maja.

Bułgaria jest gotowa remontować sprzęt wojskowy Ukrainy

Petkow dodał, że jego kraj jest gotów remontować ukraiński sprzęt wojskowy. - Sprawa z dostawami jest zamknięta i nie należy do niej wracać - podkreślił szef rządu.

Reklama

Moskałenko chciał, by bułgarski sprzęt był wysyłany do południowej Ukrainy, w tym do Donbasu. Tam z powodu wzmożonych walk z siłami rosyjskimi wojsko ukraińskie najbardziej potrzebuje właśnie broni.

Po przyjęciu uchwały przez bułgarski parlament ukraińska delegacja wojskowa udała się do Bułgarii i upewniła się co do możliwości kilku dużych zakładów wojskowych w tym kraju.

Bułgaria naprawi 80 ukraińskich czołgów

Moskałenko potwierdził, że w Bułgarii zostanie naprawionych 80 ukraińskich czołgów. Zaznaczył, że nie może podać żadnych szczegółów, ale podkreślił, że operacja przebiega zgodnie z planem.

- Nie da się określić, jak długo jeszcze potrwa wojna, ale Ukraińcy są wciąż gotowi do obrony swojej ziemi - dodał ukraiński ambasador.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy