Reklama

Reklama

Prawie 800 żołnierzy Azowa w rosyjskiej niewoli. Wśród nich kobiety, niektóre w ciąży

Prawie 800 żołnierzy Azowa, wśród nich ponad 40 kobiet, niektóre w ciąży. Takie dane o przetrzymywanych w rosyjskiej niewoli przekazała Olha Krawczenko, przedstawicielka fundacji opiekującej się wojskowymi z Pułku Azow - Anioły Azowa. Jak dodała Krawczenko na antenie telewizji Suspilne: - U niemal 90 proc. jeńców, którzy zostali uwolnieni, widzieliśmy skrajne stadium anoreksji, moralne i psychiczne wycieńczenie.

Krawczenko przekazała także, że uwolnieni jeńcy mają nieleczone rany odłamkowe i postrzałowe w bardzo złym stanie. - Odłamki pozostały w ciałach, konieczne są operacje - mówiła. Niektórzy jeńcy mają uszkodzone ścięgna, są osoby, które straciły oczy.

"Absolutnie wszyscy jeńcy wymagają pomocy"

Wszyscy uratowani jeńcy przechodzą leczenie. Nikt nie został jeszcze wypuszczony do domu, bo "absolutnie wszyscy" wymagają pomocy medycznej.

- Na razie możemy tylko słuchać tego, co oni mówią. Nasze pytania wprawiają ich w zakłopotanie, mówią, że nie pamiętają. Nie są jeszcze gotowi do dialogu - oceniła Krawczenko, adresując tę informację do tych, których bliscy pozostali w niewoli i którzy liczą, że od uwolnionych już jeńców otrzymają informacje na ich temat.

Reklama

Według Krawczenko ciężarne kobiety w niewoli nie otrzymują żadnej pomocy medycznej. W niewoli pozostało wiele osób starszych, które oprócz ran bojowych mają także choroby chroniczne.

Krawczenko powtórzyła, że do ukraińskich jeńców, przetrzymywanych w rosyjskiej niewoli powinny mieć dostęp misja ONZ oraz Czerwony Krzyż, jednak rosyjska strona nie zgadza się na to.

We wrześniu w ramach wymiany jeńców uwolniono 215 ukraińskich wojskowych

21 września w ramach wymiany jeńców z Rosją władzom ukraińskim udało się uwolnić 215 wojskowych, w tym dowódców obrony Mariupola i zakładów metalurgicznych Azowstal. Jeńcy zostali wymienieni na prokremlowskiego oligarchę ukraińskiego Wiktora Medwedczuka i 55 rosyjskich żołnierzy.

W maju obrońcy Mariupola po niemal trzech miesiącach bardzo ciężkich walk, w tym w oblężonym przyczółku na terenie zakładów Azowstal, trafili do rosyjskiej niewoli po decyzji dowództwa, że "ma zostać uratowane życie żołnierzy".

Według strony ukraińskiej do niewoli trafiło ponad 2,5 tys. osób, w tym żołnierze Pułku Azow, 36. Samodzielnej Brygady Piechoty Morskiej, ale także przedstawiciele innych formacji.

W czerwcu wywiad ukraiński poinformował o wymianie jeńców, w rezultacie której do domu wróciło 144 żołnierzy ukraińskich, w tym 95 obrońców Azowstalu w Mariupolu z różnych formacji. Było wśród nich 43 żołnierzy Azowa.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy