Reklama

Reklama

Płaci za każdego schwytanego Rosjanina. Właśnie podniósł stawki

Ukraiński dziennikarz Wołodymyr Zołkin, który płaci za każdego schwytanego rosyjskiego żołnierza, ogłosił, że podniósł stawki. Za wziętego do niewoli Rosjanina można teraz dostać od 200 do 700 dolarów. Najwyżej wycenieni zostali kadyrowcy.

Szef biura prezydenta Ukrainy Andrij Jermak poinformował w sobotę, że podczas kolejnej wymiany jeńców z rosyjskiej niewoli uwolnionych zostało 52 Ukraińców.

Wśród nich są oficerowie, medycy, sierżanci, żołnierze. Jermak przekazał, że do domów wracają obrońcy zakładów Azowstal i Mariupola oraz ludzie, którzy ratowali życie innym. Wśród uwolnionych jest m.in. ordynator oddziału chirurgicznego szpitala wojskowego w Mariupolu, który był w zakładach Azowstal, a także młody chirurg wojskowy.

Uwolniono też marynarza z Wyspy Węży oraz wojskowych, którzy trafili do niewoli w strefie czarnobylskiej.

Reklama

Płaci za każdego schwytanego Rosjanina

Ukraińscy jeńcy zostali wymienieni na Rosjan schwytanych w ramach inicjatywy ukraińskiego dziennikarza Wołodymyra Zołkina, który założył specjalny "fundusz wymiany".

Mężczyzna, który płaci Ukraińcom za każdego Rosjanina wziętego do niewoli, właśnie ogłosił, że podniósł stawki.

"Najwięcej (więcej niż za oficerów) obiecuje za kadyrowców, bo Czeczeni w pierwszej kolejności wykupują swoich. Najmniej płaci za separatystów z Donbasu, którzy dla Rosjan nie mają wartości" - informuje Biełsat.

Stawki wahają się od 200 do 700 dolarów za jednego żołnierza.

Aby zachęcić ludzi do działania dziennikarz publikuje na YouTubie nagrania z wziętymi do niewoli Rosjanami. "Dzięki czemu przestają być anonimowi, a rodziny zaczynają domagać się od dowództwa ich wymiany" - podaje Biełsat.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy