Reklama

Reklama

Nowe doniesienia z Zaporoża. Potwierdzają przygotowania Rosjan do zamachu w elektrowni

Kolejne doniesienia o możliwym zamachu w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Ukraiński wywiad wojskowy (HUR) twierdzi, że otrzymał informacje potwierdzające plany Rosjan w tej kwestii. Zgodnie z nimi przedstawiciele Rosatomu opuścili teren elektrowni, a rosyjskim specjalistom kazano zostać w domach. CNN informuje natomiast o co najmniej pięciu rosyjskich ciężarówkach wojskowych w turbinowni połączonej z reaktorem elektrowni. Wcześniej o przygotowaniu gruntu pod prowokację w elektrowni pisał amerykański Instytut Studiów nad Wojną.

"Licencjonowani specjaliści mają zostać w domach. Na teren siłowni dopuszczona zostanie tylko niewielka liczba personelu operacyjnego" - powiadomił HUR w piątek rano.

Dzień wcześniej na zebraniu kierownictwa Zaporoskiej Elektrowni Atomowej nie było przedstawicieli Rosatomu, chociaż od początku okupacji przychodzili na takie spotkania. Według HUR "przedstawiciele Rosatomu w ogóle opuścili teren elektrowni".

HUR podkreślił, że "biorąc pod uwagę liczbę uzbrojenia, które znajduje się na terytorium elektrowni, a także niejednokrotnie prowokacyjne ostrzały, istnieje wysokie prawdopodobieństwo dużego aktu terrorystycznego w obiekcie jądrowym".

Reklama

HUR: Rosja planuje prowokację na terenie elektrowni

Wcześniej Główny Zarząd Wywiadu Ministerstwa Obrony Ukrainy powiadomił, że Rosja planuje prowokację na terenie okupowanej elektrowni 19 sierpnia. Jednocześnie podał, że ministerstwo obrony Rosji mówiło o rzekomym przygotowaniu "aktu terrorystycznego" przez Siły Zbrojne Ukrainy. Resort podał, że podczas wizyty sekretarza generalnego ONZ Antonio Guterresa rzekomo szykowana jest głośna prowokacja, która miałaby na celu oskarżenie Rosji o katastrofę techniczną.

"Jak można było oczekiwać, o przygotowywanie aktu terrorystycznego Rosjanie oskarżają władze ukraińskie" - komentuje ukraiński wywiad.

Z uzyskanych przez HUR informacji wynika również, że po dotychczasowych ostrzałach siłowni jądrowej Rosjanie mogą "podnieść stawkę" i dokonać prawdziwego aktu terrorystycznego w największej elektrowni atomowej w Europie.

Także w najnowszym raporcie ISW przekazano, że rosyjskie ministerstwo obrony tworzy warunki do oskarżenia sił ukraińskich o przyszłe operacje pod fałszywą flagą w Zaporoskiej Elektrowni Atomowej w Enerhodarze. 

Reuters: Rosjanie chcą wyłączyć funkcjonujące bloki energetyczne elektrowni

Reuters podaje natomiast, że Energoatom poinformował w piątek, że rosyjskie siły planują wyłączyć funkcjonujące bloki energetyczne w Zaporożu i odłączyć je od ukraińskiej sieci energetycznej.

Jak przekazano w oświadczeniu Energoatomu, uważa się, że Rosja, która kontroluje elektrownię, przygotowuje się do przeprowadzenia tam "prowokacji na dużą skalę". 

CNN: Rosyjskie ciężarówki wojskowe w turbinowni

Zarówno think tank ISW, jak i stacja CNN informują o rosyjskich ciężarówkach wojskowych w turbinowni połączonej z reaktorem Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Widać je na nagraniu, które pojawiło się w sieci, którego autentyczność i miejsce wykonania zweryfikowała CNN. Stacja przekazała jednak, że nie jest jasne, kiedy nagranie powstało, ale zaczęło krążyć w mediach społecznościowych w czwartek.

Jak podkreśliła CNN, pojazdy, wyglądające na typowe rosyjskie ciężarówki wojskowe, są zaparkowane przy zachodniej stronie budynku na parterze, w odległości około 130 metrów od reaktora. Na filmie widać co najmniej pięć pojazdów, a na jednym z nich wyraźnie widoczny jest znak "Z". W pobliżu znajdują się również dwie konstrukcje przypominające namioty, a na pojazdach - palety.

Rosyjskie ministerstwo obrony miało nie odpowiedzieć na pytanie CNN, co znajduje się w ciężarówkach widocznych w turbinowni.

Zaporoże. Ostrzał elektrowni i "rosnące zagrożenie katastrofą nuklearną"

Położona na południu Ukrainy Zaporoska Elektrownia Atomowa została zajęta przez siły rosyjskie w nocy z 3 na 4 marca. Na terenie obiektu stacjonują rosyjscy żołnierze oraz pracownicy rosyjskiego koncernu Rosatom. Według strony ukraińskiej rosyjscy żołnierze ostrzeliwują okolice elektrowni, stwarzając poważne zagrożenie katastrofą nuklearną. 

W ostatnich dniach informowano o kolejnych ostrzeliwaniach obszarów w pobliżu okupowanego Enerhodaru i Zaporoskiej Elektrowni Atomowej przez wojska rosyjskie. Ukraińskie władze utworzyły także sztab kryzysowy, mający monitorować sytuację w elektrowni. Mówiono o "rosnącym zagrożeniu katastrofą nuklearną w związku z bezprecedensowym terroryzmem nuklearnym Rosji".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy