Reklama

Reklama

Niemcy: Gerhard Schröder pozostanie w SPD

Z powodu bliskich kontaktów z prezydentem Rosji Władimirem Putinem część członków Socjaldemokratycznej Partii Niemiec (SPD) chciała usunięcia z jej szeregów byłego kanclerza Niemiec Gerharda Schrödera. Komisja arbitrażowa SPD podokręgu Hanower orzekła jednak, że na razie polityk może pozostać w partii.

Kierujący niemieckim rządem w latach 1998-2005 Schroeder jest krytykowany za swoją pracę dla rosyjskich koncernów energetycznych i uważany za bliskiego przyjaciela prezydenta Rosji Władimira. Pod koniec lipca niemieckie media poinformowały, że były kanclerz przebywa w Moskwie. - Jestem tu na urlopie przez kilka dni. Moskwa to piękne miasto - powiedział wtedy polityk. Schroeder był z wizytą w stolicy Rosji również w marcu.

Komisja arbitrażowa: Były kanclerz nie naruszył partyjnego porządku SPD

Z powodu jego bliskości z Putinem oraz powiązań z rosyjskim spółkami część SPD chciała wyrzucić z partii Schrödera. Komisja odpowiedzialna za podejmowanie takich decyzji otrzymała do tej pory 17 wniosków.

Reklama

Od samego początku mówiło się, że szybkie wykluczenie z partii Schrödera będzie wręcz niemożliwe. Trzeba byłoby znaleźć mocne argumenty na to, że były kanclerz chciał celowo zaszkodzić SPD, lub robił wszystko,  by załamać cele statusowe SPD. I właśnie takiego argumentu użyli wnioskodawcy.

"Były kanclerz swoim zaangażowaniem w rosyjskie spółki państwowe nie naruszył partyjnego porządku SPD. Takiego naruszenia nie można udowodnić Schröderowi" - orzekła w pierwszej instancji komisja arbitrażowa SPD podokręgu Hanower. Od tej decyzji można się odwołać w ciągu dwóch tygodni. Były kanclerz mógłby złożyć odwołanie od decyzji przed sądem partyjnym, a w ostateczności przed sądem powszechnym. Ostatni przypadek usunięcia z kręgów SPD znanego socjaldemokraty Thilo Sarrazina pokazał, że cała procedura może potrwać ponad 10 lat.

Krytyka Schrödera

Schröder od dawna jest krytykowany za bliskie związki z  Władimirem Putinem i rosyjskim przemysłem naftowo-gazowym. W opinii wielu członków SPD, nawet po inwazji Rosji na Ukrainę nie dystansował się dostatecznie od Rosji, podczas, gdy Unia Europejska nakłada kolejne sankcje na rosyjską gospodarkę, aby w ten sposób pomóc Ukrainie.

W maju Schroeder zrezygnował ze stanowiska w radzie nadzorczej rosyjskiego koncernu energetycznego Rosnieft

W tym samym czasie, po medialnych doniesieniach o związkach z Gazpromem"  poinformował, że "już dawno zrezygnował z nominacji do rady nadzorczej Gazpromu".

Przewodnicząca SPD Saskia Esken w kwietniu zaproponowała Schröderowi rezygnację z członkostwa w partii z powodu jego wypowiedzi na temat wojny na Ukrainie. A stwierdził on publicznie, że to rząd rosyjski jest odpowiedzialny za zakończenie wojny, ale nie należy jednak całkowicie zrywać więzi z Rosją. W lipcu były kanclerz oświadczył też, że chce utrzymać więzi z Putinem i nie wierzy w militarne rozwiązanie na Ukrainie.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy