Reklama

Reklama

Nawet 15 tys. białoruskich żołnierzy gotowych do walki w Ukrainie

Ok. 10-15 tys. białoruskich żołnierzy jest gotowych do udziału w wojnie Rosji przeciwko Ukrainie - poinformował w czwartek gen. Ołeksij Hromow, przedstawiciel sztabu generalnego ukraińskiej armii. W jego ocenie, jednym z czynników, który zachęca do udziału w tzw. "operacji specjalnej" jest atrakcyjny żołd.

Generał Ołeksij Hromow stwierdził, że "gotowość sił zbrojnych Białorusi do prowadzenia samodzielnych działań ofensywnych jest oceniana jako niska".

- Stan moralno-psychologiczny uważany jest za niski w związku z odmową większości składu osobowego udziału w (...) wojnie z Ukrainą - powiedział, cytowany przez agencję Interfax-Ukraina.

Hromow dodał, że "jednocześnie ok. 10-15 tys. osób ze struktur siłowych Białorusi jest gotowych, by uczestniczyć w tzw. specjalnej operacji wojskowej Rosji przede wszystkim ze względu na atrakcyjny żołd".

Reklama

Jak poinformował, rosyjskim wojskowym w graniczącym z Ukrainą obwodzie biełgorodzkim rozkazano zaminowanie terenu, by nie dopuścić do rzekomego "przedarcia się dywersyjnych grup sił obrony Ukrainy na terytorium Rosji". Sprawdzany jest też stan uzbrojenia i sprzętu

- Biorąc pod uwagę te informacje, błędnym byłoby wykluczanie wrogich prowokacji na granicy - oznajmił.

Rosji brakuje wojskowych 

Pod koniec października sztab generalny ukraińskiej armii informował, że "w poszukiwaniu nowych oddziałów, które mogłaby skierować na Ukrainę, Rosja zdecydowała się na wycofanie swoich najemników z Mali".

Na tle znacznych strat na terytorium Ukrainy rosyjskie władze wojskowe i polityczne szukają sposobów na wzmocnienie wojsk okupacyjnych dzięki prywatnym firmom wojskowym. Mimo znacznych strat wizerunkowych i politycznych na arenie międzynarodowej podjęto decyzję o wyprowadzeniu kontyngentu prywatnych firm wojskowych z Mali" - oświadczyła armia ukraińska.

W komunikacie dodano, że rosyjskie formacje najemnicze próbują teraz uzupełnić swe oddziały o samoloty, by użyć ich na Ukrainie. Sztab uważa przy tym, że "skuteczność i umiejętności pilotów, którzy używają różnych modyfikacji samolotów Mi-8, nie pozwalają na wykonanie tego zadania tak, jak zakładano".

Mali: Grupa Wagnera oskarżana o ludobójstwo

Rząd tymczasowy w Mali, który przejął władzę w wyniku wojskowego zamachu stanu w 2020 r., walczy z islamskimi rebeliantami przy wsparciu najemników z rosyjskiej formacji nazywanej grupą Wagnera. Zarówno Mali, jak i Rosja twierdzą, że nie są to najemnicy, lecz instruktorzy wspierający lokalne oddziały wojskowe.

Grupa Wagnera jest oskarżana przez międzynarodowe organizacje praw człowieka i lokalne społeczności w Mali o udział w masakrach ludności cywilnej. Formacja ta bierze udział w inwazji na Ukrainę, uzupełniając oddziały werbowanymi w rosyjskich więzieniach kryminalistami.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy