Reklama

Reklama

Nagranie z pierwszego dnia wojny. Zełenski do Macrona: Zadzwońcie do Putina

- Jesteśmy pewni, że Joe Biden, europejscy przywódcy mogą zadzwonić do Putina i powiedzieć mu "stop". I on się zatrzyma, posłucha was - na taki rozwój sytuacji liczył prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski, gdy pierwszego dnia rosyjskiej inwazji opisywał przywódcy Francji Emmanuelowi Macronowi, co dzieje się w zaatakowanym kraju. Rozmowa polityków została nagrana, a po miesiącach opublikowana w mediach.

Nagranie, które zdobywa popularność w sieci, pochodzi z 24 lutego, czyli pierwszego dnia rosyjskiej inwazji na Ukrainę. Na światło dzienne wyszło pod koniec czerwca, bo wówczas telewizja France 2 wyemitowała dokument o początkach wojny. Głośno o nim jednak dopiero teraz, we wrześniu.

Wspomnianego dnia, około godziny 16:30, Emmanuel Macron rozmawiał z Wołodymyrem Zełenskim. Ukraiński przywódca relacjonował, jak przebiega obrona kraju.

- To, co robi Rosja, jest straszne. Wiesz, (agresorzy) są w kolejnych miastach, centrach części regionów. Na miejscu mają już czołgi i samoloty. I teraz są w Kijowie. Walczymy w Kijowie, Emmanuel - mówił Zełenski.

Reklama

Rozmowa Zełenski-Macron. Prezydent Francji usłyszał raport z broniącej się Ukrainy

Macron był wyraźnie zszokowany i zdumiony sytuacją, w jakiej znalazły się Ukraina oraz cała Europa. Po chwili milczenia dopytał, czy napastnicy mają siły specjalne i śmigłowce. Otrzymał potwierdzenie.

Zełenski wyliczał, że zginęły tysiące cywilów, ale nie posiadał dokładnych danych. Jak zapewniał, "myśli, że jest bezpieczny", ale w Kijowie "nikt bezpieczny nie jest". - Jesteśmy otoczeni przez armię Rosji - opisywał.

Lider Ukrainy dodawał, że Putin "wszędzie" wysłał siły specjalne. - Do Kijowa, Odessy, od strony Białorusi. Walczymy na naszym terytorium, wojska są wszędzie. To jest niewyobrażalne, to nie to samo, co w 2014 roku. To dużo, dużo więcej - wyliczał.

Zełenski do Macrona: Powiedzcie Putinowi "stop". Posłucha was

Macron ocenił wówczas, iż Rosja postawiła na "wojnę totalną", z czym zgodził się Zełenski. Po chwili prezydent Ukrainy poprosił swojego francuskiego odpowiednika, by "porozmawiał z Putinem i zorganizował antywojenną koalicję", ponieważ "jest to bardzo ważne".

- Jesteśmy pewni, że Joe Biden, europejscy przywódcy mogą zadzwonić do Putina i powiedzieć mu "stop". I on się zatrzyma, posłucha was - twierdził Wołodymyr Zełenski.

Na pytanie Emmanuela Macrona, czy jest "gotów, by odejść", a także "usiąść do stołu i negocjować", jego rozmówca odpowiedział: - Oczywiście, musimy to zrobić.

- Ok. Wołodymyr, jak tylko dostanę odpowiedź (od Rosji), zrobię to. Wrócę z informacjami do ciebie, co można zrobić. Po stronie rosyjskiej bardzo niewiele się zmieni, ale pozwól mi porozmawiać z moimi ludźmi o tym, jaka pomoc będzie sensowna - deklarował lider Francji, prosząc Zełenskiego, by "uważał na siebie".

W późniejszych tygodniach Macron wielokrotnie rozmawiał z Putinem, za co krytykowała go część opinii publicznej. Z rosyjskim prezydentem kontakt miał także m.in. kanclerz Niemiec Olaf Scholz.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy