Reklama

Reklama

Morawiecki o Ukrainie: Nie zrobiliśmy wszystkiego

Nie zrobiliśmy wszystkiego, by obronić Ukrainę. Wzywam do dalszych dostaw broni do tego kraju - powiedział premier Mateusz Morawiecki w Hadze. Z kolei Jens Stoltenberg zapowiedział, że zbliżający się szczyt w Madrycie będzie "historyczny" i "zmieni NATO".

Szef polskiego rządu brał udział w spotkaniu grupy unijnych państw NATO. - Dziękuję za zgromadzenie w tym miejscu, by omówić najważniejsze zagadnienia dla świata. Ważne jest, abyśmy umacniali więzi transatlantyckie w obliczu zagrożenia Rosji i wojny na Ukrainie - rozpoczął premier Mateusz Morawiecki.

Morawiecki: Nie zrobiliśmy wszystkiego, by obronić Ukrainę

Dalej szef polskiego rządu zaznaczył, że przedstawiciele państw członkowskich NATO musieli zadać sobie "krytyczne pytanie", dotyczące jednomyślności ws. wojny. - Nie zrobiliśmy wszystkiego, by obronić Ukrainę, ale wzywam wszystkich do tego, aby wesprzeć ją dostawą broni i niezbędnym wsparciem - zaznaczył Morawiecki.

Reklama

- Nie możemy sobie wyobrazić takiego scenariusza, w którym Ukraina by przegrała. To byłaby absolutna porażka i katastrofa naszych wartości - podkreślił polityk. 

Relacja z wydarzeń w Ukrainie NA ŻYWO

"Rosja wydestylowała to, co najgorsze z historii Europy"

W opinii polskiego premiera "ważne jest, aby wspierać ambicje Ukrainy na drodze do wstąpienia do UE". - Wspieramy ich aspiracje do jak najszybszego przyznania statusu kandydata, bo naród ukraiński potrzebuje nadziei - mówił.

Jak dodał polityk, "Rosja wydestylowała to, co najgorsze z historii Europy: kolonializm i nacjonalizm". - Właśnie dlatego musimy zjednoczyć nasze wysiłki przeciwko imperializmowi rosyjskiemu. Musimy podjąć zdecydowaną postawę odnośnie wojny na Ukrainie tu i teraz - tłumaczył Mateusz Morawiecki.

Stoltenberg. Szczyt w Madrycie "zmieni NATO"

Głos w czasie konferencji zabrali także premierzy Danii oraz Holandii. - Wojna w Ukrainie ma poważne konsekwencje dla bezpieczeństwa w Europie i po raz kolejny dowodzi jak potrzebny jest silny i zjednoczony Sojusz Transatlantycki - podkreślił szef holenderskiego rządu Mark Rutte.

- Wyzwania będą coraz większe, dlatego NATO musi być coraz silniejsze i musimy to uzgodnić w Madrycie. Musimy też zrobić wszystko, co możliwe, by wzmocnić postawę wojskową NATO, jak również zwiększyć wydatki. To jest nasze bardzo jasne przesłanie - dodała z kolei Mette Frederiksen.

Z kolei sekretarz generalny Sojuszu - Jens Stoltenberg - zapowiedział, że zbliżający się szczyt w Madrycie będzie "historyczny" i "zmieni NATO". 

- Podczas szczytu omówione zostaną również historyczne wnioski Finlandii i Szwecji o przystąpienie do NATO. Ich obecność w NATO sprawi, że nasz sojusz będzie silniejszy - podkreślił. Stoltenberg przekazał, że rozmawiał z premierami Finlandii oraz Szwecji i widzi, że są gotowi podjąć wszystkie kroki konieczne w procesie akcesyjnym.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy