Reklama

Reklama

Morawiecki: Będziemy zabiegać o wzmocnienie na przesmyku suwalskim

- Ukraińcy jak nigdy dotąd pokazują wolę przynależności do UE - powiedział premier Mateusz Morawiecki po szczycie unijnych przywódców. Jak dodał, znacząca część rozmów dotyczyła kryzysu związanego z dostawami gazu do Europy, które spowodowała wojna w Ukrainie. Premier zadeklarował także, że Polska będzie zabiegać o dodatkowe wsparcie na krytycznym odcinku - przesmyku suwalskim.

- Walka nie może się odbywać w próżni. Musi być jednocześnie swego rodzaju na to odpowiedź ze strony Europy. Nie może być tak, że Europa, Unia Europejska zostawia Ukrainę tylko dlatego, że jest poza granicami Unii Europejskiej, na pastwę Rosji, więc jest to strategiczna zmiana, jest to bardzo głęboka zmiana, która doprowadzi, wierzę w to bardzo mocno, do uwolnienia w jak najkrótszym czasie Ukrainy z rąk rosyjskich sołdatów, do wyjścia rosyjskich żołnierzy z terytorium Ukrainy - powiedział premier, odnosząc się do decyzji o przyznaniu Ukrainie statusu kandydata do Unii Europejskiej

Reklama


Premier podkreślił, że czwartkowa decyzja Rady Europejskiej jest dla "walczącej Ukrainy niezwykle ważna". - Bardzo często rozmawiałem o tym z premierem i prezydentem Ukrainy. Wiem doskonale, jak to jest ważne i przełomowe. To swego rodzaju przewrót kopernikański w polityce unijnej, bo wiemy dobrze, że wiele krajów czekało na przyznanie takiego statusu bardzo długo - mówił Morawiecki.

- Chcę podziękować panu prezydentowi Andrzejowi Dudzie, bo prezydent też prowadził bardzo intensywne działania i rozmowy we Włoszech czy w Portugalii. Ja również rozmawiałem z wieloma premierami i to niejednokrotnie na ten temat. Walka nie może się odbywać w próżni, nie może być tak, że Unia Europejska zostawia Ukrainę tylko dlatego, że jest poza granicami Unii Europejskiej - powiedział szef rządu.

Pomoc wojskowa dla Ukrainy

- Rada Europejska zatwierdziła dalszą pomoc finansową dla Ukrainy w wysokości 9 mld euro. Ukraina jest państwem w stanie wojny i nie ma z czego płacić dla pielęgniarek, dla nauczycieli, dla policjantów, Straży Granicznej, czy za wiele innych usług publicznych. Przecież ci ludzie muszą też z czegoś żyć - powiedział premier Mateusz Morawiecki po unijnym szczycie. Poinformował, że w konkluzjach szczytu znalazły się również zapisy o pomocy wojskowej dla Ukrainy.

- Przewaga w artylerii, jak podają nasi sojusznicy i nasze własne źródła, jest 1:8, 1:10. Jakże ciężko walczy się z taką przeważającą siłą wroga. Dlatego Polska, a także Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, państwa bałtyckie, robią wszystko, aby pomóc Ukrainie w dostawach broni - dodał premier.

Morawiecki: Będziemy zabiegać o wzmocnienie na przesmyku suwalskim

 - Chcemy zabezpieczyć Europę przed energetycznym szantażem Putina - deklarował premier Morawiecki w trakcie wystąpienia. - Wierzę, że nasze uporczywe przypominanie partnerom o zagrożeniach doprowadzą do kolejnych dobrych działań w zakresie przeciwdziałania skutkom wojny w Ukrainie - dodał. 

Podczas serii pytań, premier skonfrontował się z zagadnieniem przesmyku suwalskiego. Jest to obszar między Kaliningradem a Białorusią, uważany za słaby punkt NATO. - Poruszyłem ten temat. Warto przypomnieć, że już dziś na Mazurach stacjonuje wielonarodowa jednostka z siłami NATO. Będziemy zabiegać o dodatkowe wzmocnienie, jednak ono już tam istnieje - uspokajał Morawiecki. 

Premier dodał także, że UE wciąż szuka rozwiązania w kwestii transportu zboża z Ukrainy. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy