Reklama

Reklama

Mobilizacja w Rosji. Biały Dom: Oni potrzebują więcej kadr

- Rosja prawdopodobnie ogłosi wkrótce mobilizację - oświadczył doradca prezydenta USA ds. bezpieczeństwa narodowego Jake Sullivan. Dodał, że jest pewny, że Ukraina mimo to będzie w stanie odeprzeć atak Rosji. Odniósł się także do planowanych na okupowanych terytoriach "referendów". Uznał, że to oznaka desperacji Putina.

Jak powiedział Sullivan podczas briefingu w Białym Domu, "Rosja wydaje się na progu mobilizacji". Później sprecyzował, że będzie to prawdopodobnie częściowa mobilizacja.

Mobilizacja w Rosji. Biały Dom komentuje

- Putin może uciekać się do częściowej mobilizacji, po części po prostu dlatego, że oni potrzebują więcej kadr - powiedział prezydencki doradca.

Pytany o to, jak wpłynie to na sytuację na Ukrainie, Sullivan stwierdził, że o ile z pewnością będzie miało to jakiś wpływ, to według oceny USA Ukraina będzie nadal w stanie odpierać rosyjskie ataki, a także kontynuować odzyskiwanie terytorium.

Reklama

"Referenda" w sprawie przyłączenia do Rosji

Sullivan odniósł się też do ogłoszonych przez Rosjan fikcyjnych referendów na okupowanych terytoriach Ukrainy. Zapewnił, że USA nigdy nie uznają aneksji tych ziem, a ruch ten świadczy o desperacji Kremla wobec porażek.

- To nie są działania kraju pewnego siebie. Będziemy w dalszym ciągu stanowczo stać przy Ukrainie i kontynuować naszą pomoc - zapowiedział. 

Samozwańcze władze w okupowanych regionach Ługańska, Doniecka, Chersonia i Zaporoża proklamowały przeprowadzenie "referendów" w dniach 23-27 września. Putin ma w związku z tym wygłosić we wtorek orędzie.

W Rosji kary za poddanie się

We wtorek rosyjska Duma Państwowa przyjęła poprawki do Kodeksu karnego. W przepisach pojawi się nowy artykuł - "dobrowolne poddanie się", za który przewidziano karę do 10 lat pozbawienia wolności - poinformował niezależny portal Meduza. Co więcej, w kodeksie pojawił się artykuł dotyczący szabru - za to przestępstwo grozić ma kara do 15 lat więzienia.

Jeśli do wymienionych przestępstw dojdzie w czasie mobilizacji lub stanu wojennego, będzie to okoliczność zwiększająca karę.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy