Reklama

Miedwiediew obraża Baerbock i Kijów. "Spadkobiercy nazistów"

Dmitrij Miedwiediew nie przebiera w słowach, atakując zachodnich polityków. "Ręka chrześcijańskiego miłosierdzia została wyciągnięta do Ukraińców w wielkie święto. Ich przywódcy odrzucili to" - stwierdził były prezydent Rosji. "Większość naszego personelu wojskowego, biorącego udział w specjalnej operacji wojskowej, ze spokojem odetchnęła, gdy usłyszała odmowę wstrzymania ognia przez głównych ukraińskich klaunów w Boże Narodzenie" - napisał jeden z najważniejszych polityków Kremla.

W czwartek Władimir Putin polecił ministrowi obrony Siergiejowi Szojgu ogłoszenie rozejmu na linii frontu na Ukrainie od godz. 12 w dniu 6 stycznia do godz. 24 w dniu 7 stycznia.

W komunikacie znalazło się odwołanie do prawosławnego Bożego Narodzenia, obchodzonego 7 stycznia i stwierdzenie, że strona rosyjska "wzywa stronę ukraińską do ogłoszenia rozejmu", by rzekomo dać wiernym możliwość "udziału w nabożeństwach" podczas świąt. 

Przypomnijmy, że mimo zapowiedzi zawieszenia broni Rosja niezmiennie atakuje Ukrainę. Nie przeszkadza to byłemu prezydentowi Rosji Dmitrijowi Miedwiediewowi obrażać ukraińskich i zachodnich polityków. Polityk, w przeszłości uważany za liberalnego, od początku agresji Rosji na Ukrainę swoimi wypowiedziami próbuje wyprofilować się jako twardy przeciwnik Zachodu. 

Reklama

Rosja. Miedwiediew atakuje Kijów

"Ręka chrześcijańskiego miłosierdzia została wyciągnięta do Ukraińców w wielkie święto. Ich przywódcy odrzucili to. Myślę, że większość naszego personelu wojskowego, biorącego udział w specjalnej operacji wojskowej, ze spokojem odetchnęła, gdy usłyszała odmowę wstrzymania ognia przez głównych ukraińskich klaunów w Boże Narodzenie. Mniej problemów i przebiegłości" - napisał w piątek na Telegramie Dmitrij Miedwiediew.

Jeden z czołowych propagandystów Kremla stwierdził, że "szkoda ludzi, którzy stracili możliwość pójścia do kościoła". 

Ukraińców nazwał natomiast wulgarnie "świniami bez wiary i wrodzonego poczucia wdzięczności", które "rozumieją tylko brutalną siłę i przeraźliwie domagają się żarcia od właścicieli".

Miedwiediew krytykuje niemiecką minister

Miedwiediew uderzył też w niemiecką minister spraw zagranicznych Annalenę Baerbock z partii Zielonych. "Nawet niepiśmienna niemiecka baba Baerbock i kilku innych strażników europejskiego chlewu zdołało wykrzyczeć, że rozejm jest nie do przyjęcia. Cóż, spadkobiercy nazistów nigdy nie oszczędzali ani ludzi, ani zwierząt (...)" - stwierdził były rosyjski przywódca. 

Baerbock skrytykowała zawieszenie broni jako niewystarczające i wezwała do wycofania się Rosjan w celu osiągnięcia pokoju. Amerykański think tank Institute for the Study of War (ISW) przypisuje propozycji Putina prawdopodobną chęć zaszkodzenia reputacji Ukrainy. Według ISW zawieszenie broni nie tylko dałoby rosyjskim wojskom szansę na przegrupowanie, ale także odebrałoby inicjatywę Ukrainie.

"Putin nie może oczekiwać, że Ukraina podporządkuje się warunkom tego nagle ogłoszonego zawieszenia broni; być może zażądał zawieszenia broni tylko po to, by przedstawić Ukrainę jako nieprzychylną i niechętną do negocjacji" - napisano w raporcie.

Wsparcie Niemiec i USA dla Ukrainy

Po czwartkowej rozmowie prezydenta Joe Bidena i kanclerza Olafa Scholza rządy Stanów Zjednoczonych Niemiec ogłosiły we wspólnym oświadczeniu kolejny pakiet pomocy dla Ukrainy.

Według agencji Reutera, USA przekażą Ukrainie 50 wozów Bradley w ramach największego dotąd pakietu pomocy zbrojeniowej z magazynów USA, który opiewać będzie na 2,85 mld dolarów.

Niemcy przekażą Ukrainie kolejną pomoc militarną, w tym wozy bojowe Marder i baterię systemu Patriot. 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Rosja | Ukraina | Dmitrij Miedwiediew

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy