Reklama

Media: Putin zdecydował o swoim następcy. To były szef FSB

Agencja "Unian" sugeruje, że prezydent Rosji Władimir Putin miał namaścić swojego ewentualnego następcę. Z medialnych doniesień wynika, że autokrata przygotowuje swój "stołek" dla Nikołaja Patruszewa, obecnie sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej i - jak wynika z doniesień dziennikarzy - "jednego z niewielu, którym Putin ufa i traktuje jako przyjaciela".

W ostatnich dniach nie brakowało doniesień o domniemanym pogarszaniu się stanu zdrowia Władimira Putina. Media spekulowały m.in. o rzekomej chorobie Parkinsona, czy nowotworze. Nic więc dziwnego, że w obliczu dramatycznych wydarzeń w Ukrainie pojawiają się pytania o to, kto zastąpi krwawego dyktatora, jeśli ten nie będzie mógł dłużej sprawować władzy. 

Nieoficjalnie tę zagadkę rozwiązała agencja "Unian", która wskazuje, że schedę po Putinie miałby przejąć Nikołaj Patruszew. 

"Patruszew ma dziś największy wpływ na Putina. Dodatkowo straszy go spiskami i zamachami" - podaje "Unian", powołując się na telegramowy kanał Generall SVR. 

Reklama

Z doniesień portalu wynika, że pod koniec kwietnia Władimir Putin przez dwie godziny rozmawiał z Patruszewem. W trakcie tej dyskusji autokrata miał jasno dać do zrozumienia, że w przypadku gwałtownego pogorszenia się stanu zdrowia kierowanie krajem zostanie tymczasowo przekazane w ręce Patruszewa. 

Agencja "Unian" zauważa, że zgodnie z rosyjską konstytucją, w przypadku gdy urzędujący prezydent nie będzie w stanie wykonywać swoich obowiązków, przechodzą one na przewodniczącego Dumy Państwowej - obecnie jest nim Wiaczesław Wołodin. 

Putin wybrał następcę. Kim jest Nikołaj Patruszew

Nikołaj Patruszew ma 70 lat i obecnie pełni funkcję sekretarza Rady Bezpieczeństwa Federacji Rosyjskiej. Jego kariera zaczęła się po ukończeniu Instytutu Okrętowego, kiedy to wstąpił do KGB - początkowo w Mińsku, następnie w Leningradzie. W późniejszych latach służył w Federalnej Służbie Bezpieczeństwa, gdzie w latach 1999-2008 pełnił stanowisko dyrektora.

W 2018 roku media donosiły o zaangażowaniu Patruszewa w przemyt kokainy z ambasady Rosji w Argentynie.

Od 24 lutego Patruszew jest objęty sankcjami ze strony Stanów Zjednoczonych, w związku z rosyjską agresję na Ukrainę. 

"Nie powinniśmy oczekiwać pozytywnych prognoz, jeśli Patruszew zastąpi Putina. Wszak popiera agresywną politykę imperialną Federacji Rosyjskiej i będzie kontynuował te tradycje" - ocenia "Unian". 

INTERIA.PL
Dowiedz się więcej na temat: Wojna w Ukrainie 2022 | Władimir Putin | Nikołaj Patruszew

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy