Reklama

Reklama

Makabryczne odkrycie w Mariupolu. Znaleziono kolejny masowy grób

W okupowanym przez siły rosyjskie Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy znaleziono masowy grób z ponad 100 zwłokami - poinformował w piątek Petro Andriuszczenko, doradca mera tego miasta. Przekazał, że osoby, których ciała znaleziono, zginęły pod koniec lutego.

"Smutne znaleziska każdego tygodnia. Nowy zbiorowy grób pod gruzami w dzielnicy Lewobrzeżnej" - napisał Andriuszczenko w komunikatorze Telegram. Poinformował, że w zbiorowym grobie jest ponad 100 ciał osób, które zginęły pod koniec lutego.

"Okupanci obok rozbierają gruzy, znów nie ma mowy o ponownym pochówku. Ludzie faktycznie żyją w grobowcach" - podkreślił.

Urzędnik przekazał, że ekshumacja jest "faktycznie zatrzymana". "Okupacyjne władze tak zajęły się tworzeniem obrazu odbudowy, że na ponowne pochówki zabrakło czasu" - czytamy.

"Tymczasowe uliczne groby powoli przekształcają się w stałe" - dodał. Opublikował zdjęcia krzyży, na których widać datę śmierci w kwietniu.

Reklama

Krytyczna sytuacja w Mariupolu

Nie zważając na sytuację w mieście i ogromne potrzeby mieszkańców, rosyjscy okupanci nie zezwalają na organizację misji humanitarnej ONZ w Mariupolu - oświadczyła w czwartek koordynatorka ONZ ds. Ukrainy Osnat Lubrani, cytowana przez agencję Ukrinform.

- Największe potrzeby dotyczą lekarstw. Wysłaliśmy prośbę do wszystkich stron, żeby umożliwiono nam niezakłócone dotarcie do miasta, ale niestety nie otrzymaliśmy takiej zgody - poinformowała Lubrani.

Jak dodała kierująca misją ONZ na Ukrainie Matilda Bogner, jedynymi możliwymi działaniami są obecnie "monitoring zdalny" i współpraca z osobami, którym udało się opuścić Mariupol. - Rosyjskie władze zapewniają mieszkańcom jakąś pomoc, lecz jest ona dalece niewystarczająca - podkreśliła Bogner.

Szefowa misji wyraziła zaniepokojenie losem Ukraińców, przechodzących przez tzw. filtrację (rosyjskie szczegółowe kontrole pod kątem ewentualnych związków z ukraińską armią i innymi strukturami siłowymi). - Obawiamy się o bezpieczeństwo tych osób. Chcielibyśmy, żeby ONZ i inne organizacje międzynarodowe uzyskały dostęp do tzw. obozów filtracyjnych - powiedziała przewodnicząca.

Wasze komentarze
No hate

Wyrażaj emocje pomagając!

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym i nasyconym nienawiścią komentarzom. Nie zgadzamy się także na szerzenie dezinformacji.

Zachęcamy natomiast do dzielenia się dobrem i wspierania akcji „Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy” na rzecz najmłodszych dotkniętych tragedią wojny. Prosimy o przelewy z dopiskiem „Dzieciom Ukrainy” na konto: ().

Możliwe są również płatności online i przekazywanie wsparcia materialnego. Więcej informacji na stronie: Fundacja Polsat Dzieciom Ukrainy.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy