Reklama

Reklama

Mają inny pomysł niż Olaf Scholz. Chodzi o niemiecką broń dla Ukrainy

Dyskusja na temat dostaw broni przez Niemców nabiera nowego tempa. Ostatnie sukcesy ukraińskiej armii przekonują coraz więcej polityków w Berlinie, że wsparcie dla Kijowa jest teraz jak najbardziej konieczne. Wszystko wskazuje na to, że niemiecki kanclerz będzie musiał przemyśleć swoją dotychczasową strategię, bo to właśnie Olaf Scholz na razie głośno wstrzymuje się z bezpośrednimi dostawami, sugerując, że główni partnerzy natowscy również nie dostarczają czołgów bezpośrednio i że Niemcy nie chcą iść na całość.

Ostatnie sukcesy ukraińskiej armii ożywiły przede wszystkim dyskusję w samej kolacji rządzącej. Konkretnie chodzi o dostawy ciężkiej broni na Ukrainę. 

Polityk i ekspert FDP ds. obrony Marcus Faber opowiedział się za bezpośrednim wyposażeniem armii ukraińskiej w nowoczesne niemieckie czołgi Marder. "Z naszymi czołgami wyzwolenie postępowałoby szybciej i mniej Ukraińców musiałoby zginąć" - stwierdził Faber na łamach niemieckiego Bilda.  

Niemcy i broń dla Ukraińców. Politycy sugerują bezpośrednie dostawy

Tym samym polityk FDP zasugerował, że bardziej skuteczna byłaby bezpośrednia dostawa niemieckiego sprzętu do Ukrainy, a nie tzw. Ringtausch, czyli dostarczanie postsowieckich czołgów przez kraje Europy środkowo - wschodniej, w zamian za niemieckie czołgi i wozy bojowe, które Niemcy przekazaliby swoim partnerom NATO.  

Reklama

Również lider Partii Zielonych Omid Nouripour wezwał do zwiększenia wsparcia militarnego dla Ukrainy. Jego zdaniem bezpośrednie dostawy z zapasów Bundeswehry i przemysłu są jak najbardziej możliwe i szczególnie krótko przed zimą Niemcy muszą "wspierać Ukrainę w wyzwoleniu jak największej części własnego kraju".

Coraz głośniej o szybkiej pomocy mówi się też w niemieckim parlamencie. Przewodnicząca komisji obrony w Bundestagu Marie-Agnes Strack-Zimmermann opowiedziała się za natychmiastową dostawą czołgów bojowych Leopard na Ukrainę. - Ważne jest to, by dostawą takich czołgów wesprzeć sukcesy niezwykle bojowo nastawionego ukraińskiego wojska w odzyskiwaniu własnych terytoriów - powiedziała polityk FDP w publicznej telewizji ARD. 

Rzeczniczka niemieckiego rządu na dzisiejszej konferencji prasowej na razie bardzo ostrożnie reagowała na apele polityków koalicji rządzącej. Jedne co można było usłyszeć, to zapewnienie, że w tej sprawie rząd federalny bardzo ściśle współpracuje z partnerami NATO, a szczegóły były omawiane podczas ubiegłotygodniowego spotkania ministrów obrony narodowej w bazie w Ramstein. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy