Reklama

Reklama

Kułeba: Rosjanie w mediach społecznościowych cieszą się z ataku na centrum w Krzemieńczuku

"Zwykli Rosjanie w mediach społecznościowych cieszą się z ataku na centrum w Krzemieńczuku, a dyplomaci i urzędnicy rozsiewają teorie spiskowe" - pisze szef MSZ Ukrainy Dmytro Kułeba. W bombardowaniu centrum handlowego w środkowej Ukrainie zginęło co najmniej 20 osób, blisko 60 jest rannych.

"Okropnie jest obserwować rosyjskie reakcje na atak na centrum handlowe w Krzemieńczuku. Zwykli Rosjanie cieszą się w mediach społecznościowych. Rosyjscy dyplomaci i urzędnicy rozsiewają szalone teorie spiskowe, zaprzeczając temu, że w ogóle doszło do ataku" - napisał Kułeba na Twitterze. 

"Rosja to kraj zabójców i patentowanych kłamców" - dodał. 

Ukraińcy w mediach społecznościowych podają przykłady z rosyjskich komunikatorów. "Martwi Ukraińcy są zawsze w porządku", "wytnijcie ich w pień", "smażona wieprzowina", "śmierć banderowcom", "grill odwołany, przypaliło się mięso" - można przeczytać. Pojawiają się też komentarze, że całe zdarzenie to mistyfikacja Ukraińców.

Reklama

Atak na centrum handlowe z dala od linii frontu

W poniedziałkowym rosyjskim ataku na centrum handlowe w Krzemieńczuku w środkowej Ukrainie zginęło co najmniej 20 osób, 59 zostało rannych, z których 25 hospitalizowano. 36 osób uznano za zaginione. 

Na miejscu trwa akcja poszukiwawczo-ratunkowa. W regionie ogłoszono żałobę. 

Przywódcy krajów grupy G7 zapowiadają pociągnięcie Putina do odpowiedzialności

Na wydarzenia w Krzemieńczuku zareagowali przywódcy państw G7.

"Jesteśmy zjednoczeni z Ukrainą w opłakiwaniu niewinnych ofiar tego brutalnego ataku" - napisano we wspólnym oświadczeniu, opublikowanym na Twitterze przez rzecznika niemieckiego rządu.

"Masowe ataki na niewinnych cywilów to zbrodnie wojenne - dodano - Prezydent Rosji Putin i osoby odpowiedzialne zostaną pociągnięte do odpowiedzialności".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy