Reklama

Reklama

Kolumny wojskowe, pięciokilometrowe kolejki ciężarówek. Tak kradną Rosjanie

Pojazdy wojskowe po brzegi wypełnione rosyjskimi żołnierzami, pięciokilometrowe kolejki ciężarówek z ukraińskim zbożem, a później wywózka na pełne morze. Tak Rosjanie transportują skradzione w Ukrainie zboże. Mają też nową taktykę, która pozwala im certyfikować łupy - wynika ze śledztwa przeprowadzonego przez BBC.

Redakcja BBC przeprowadziła śledztwo, z którego jasno wynika, w jaki sposób Rosjanie rozkradają ukraińskie zboże, sprzedając je później jako swoje. Obszerny tekst, pod którym podpisali się Nick Beake, Maria Korenyuk i zespół Reality Check, zawiera nie tylko opis działań Rosjan, ale i dowody. Redakcja dysponuje m.in. relacjami świadków, zdjęciami satelitarnymi, a także nagraniami z monitoringu, które pokazują odcinki trasy przerzutu zboża.

Główny punkt rozładunkowy - Krym

Wszystko zaczyna się na rolniczych terenach Ukrainy. Kraj będący przed wojną jednym z liderów w eksporcie zboża i kukurydzy - dziś pada łupem Rosjan. Przedstawiciele UE i NATO wielokrotnie podkreślali, że Rosja manipuluje eksportem zboża, by doprowadzić do katastrofy humanitarnej w innych obszarach świata.

Reklama

W materiale opublikowano m.in. obraz z monitoringu jednej z ukraińskich firm. Widać na nim, jak pojazdy wojskowe po brzegi wypełnione żołnierzami przybywają do magazynu, w którym przechowywane jest ukraińskie zboże.

Rosjanie wykradli również ciężarówki, by wywozić nimi ziarna. Niektóre z samochodów miały jednak zamontowane lokalizatory. BBC informuje, że dzięki sygnałowi GPS redakcja zdołała odtworzyć trasy ciężarówek.

Ze śledztwa wynika, że załadowane ukraińskim zbożem ciężarówki najpierw jadą na zaanektowany przez Rosję Krym. Tam rozładowywane jest zboże, które następnie czeka w magazynie na dalszą wywózkę. Na zdjęciu satelitarnym z 14 czerwca widać rząd ciężarówek na drodze obok obiektu, w którym składowane jest zboże - informuje BBC i zamieszcza zdjęcia. Obok magazynu przebiega linia kolejowa, która ułatwia dalszy transport.

Na zdjęciu satelitarnym z 17 czerwca widać natomiast kolejkę ciężarówek ciągnącą się na odcinku ponad pięciu kilometrów. Redakcja precyzuje, że nie jest jasne, co dokładnie przewożą samochody, ale oprócz ewentualnych transportów broni najbardziej prawdopodobnym wyjaśnieniem są łupy wojenne w postaci zboża. Na innych zdjęciach satelitarnych widać bowiem, że ciężarówki stoją niedaleko składu zboża.

Kradną ukraińskie zboże i sprzedają jako swoje

Wielkie transporty zboża są następnie przewożone do portów, skąd płyną do Cieśniny Kerczeńskiej. Tam przerzuca się zagrabione zboże na większe statki i miesza ze zbożem z Rosji, dołączając certyfikat rosyjskiego pochodzenia produktu. W taki sposób, podkreśla BBC, Rosjanie udają, że zboże jest ich własnością. Jak czytamy, aktywność w portach jest wielokrotnie większa niż w minionych latach.

Statki wypełnione ukraińskim zbożem płyną następnie do Syrii i Turcji. Ich lokalizowanie jest jednak trudne, gdyż, jak się okazuje, podczas transportu wyłączane są urządzenia śledzące kurs, a w historii pokładowej pojawiają się zastanawiające luki.

BBC dotarło także do dokumentów sporządzonych przez rosyjskie władze, w których znajdują się dane gospodarstw, do których ma trafić zboże. Rosjanie zmienili także taktykę - zmuszają ukraińskich rolników do podpisywania dokumentów zbytu i "kupują" zboże za bezcen, by później posługiwać się prawem do produktu. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy