Reklama

Reklama

Kłopoty Aerofłotu. Personel pokładowy ma pilnować papieru toaletowego

Rosyjskie linie lotnicze Aerofłot szukają nowych sposobów na oszczędzanie pieniędzy w związku z kryzysem gospodarczym i nałożonymi sankcjami. W tym celu stewardessy mają pilnować, by pasażerowie... nie wynosiili papieru toaletowego z pokładu - informuje niezależny dziennik "The Moscow Times".

Dziennikarze wyjaśniają, że testowe rozwiązanie wprowadzono w przypadku rejsów z Rosji do Turcji. Pasażerowie nie będą mogli wynosić z pokładu zarówno papieru toaletowego, jak i chusteczek oraz ręczników papierowych.

Stanu wyposażenia mają pilnować członkowie załogi. Z wytycznych firmy wynika, że rolki nie mogą być pozostawiane w ogólnodostępnych miejscach. "Po wylądowaniu niewykorzystane materiały eksploatacyjne należy podliczyć, zapakować i zwrócić" - dodaje "The Moscow Times".

Testy prowadzone są od 3 do 10 czerwca. W przypadku sukcesu programu i zaobserwowania oszczędności, rozwiązanie może zostać wprowadzone na stałe.

Reklama

Straty Aerofłotu. Problemy przez sankcje

Aerofłot, rosyjski narodowy przewoźnik, mierzy się ze skutkami międzynarodowych sankcji. Według analityków cytowanych przez Bloomberga, w sierpniu przewoźnikowi zabraknie części zamiennych do Boeinga i Airbusa. Konieczny będzie demontaż starszych maszyn, by móc serwisować nowsze modele.

Zobacz też: Aerofłot "popada w kanibalizm"

Przez zamknięcie przestrzeni powietrznej dla rosyjskich samolotów m.in. nad krajami UE Areofłot musiał odwołać większość połączeń. Według Arnolda Barnetta, eksperta ds. bezpieczeństwa lotniczego z amerykańskiego MIT, już niedługo linie będą musiały skupić się na połączeniach krajowych.

"Od 2020 r. w Areofłocie wydatki przewyższają wpływy - w 2020 r. było to 80 mld rubli, w 2021 r. - 50 mld rubli, a w 2022 r. ma wykazać straty na poziomie 40 mld rubli" - dodaje "The Moscow Times".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy