Reklama

Katastrofa śmigłowca w Ukrainie: Nie żyje szef MSW Denys Monastyrski

W katastrofie policyjnego helikoptera w Ukrainie zginął szef MSW Denys Monastyrski oraz kierownictwo resortu. Maszyna rozbiła się w pobliżu przedszkola w Browarach w obwodzie kijowskim. Najnowszy bilans katastrofy to 18 osób, w tym troje dzieci. Kyryło Tymoszenko, zastępca szefa biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, przekazał iż załoga leciała na front. Nie są na razie znane przyczyny katastrofy. Ofiar może być więcej, bo do szpitala trafiło ponad 20 osób, niektóre z nich wymagały reanimacji.

W pobliżu przedszkola w Browarach w obwodzie kijowskim w środkowej Ukrainie rozbił się śmigłowiec; wybuchł pożar, trwa ewakuacja - podał w środę rano serwis Suspilne, opierając się na informacjach policji.

Katastrofa śmigłowca w Ukrainie

"Maszyna uderzyła w obiekt infrastruktury; badamy okoliczności zdarzenia i informacje o ewentualnych ofiarach; na miejscu obecne są wszystkie służby" - napisał na Telegramie Kyryło Tymoszenko, zastępca szefa biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego.

- Rozbił się śmigłowiec, stało się to tuż obok przedszkola - powiedziała w środę rano rzeczniczka policji obwodu kijowskiego Iryna Prianysznykowa, cytowana przez portal Ukrainska Prawda. 

Reklama

Zginął szef MSW Denys Monastyrski oraz kierownictwo resortu

Po godz. 9 komendant ukraińskiej policji poinformował, że w katastrofie helikoptera zginął szef MSW Denys Monastyrski, jego pierwszy zastępca Jewhenij Jenin i jeszcze jeden wiceminister spraw wewnętrznych Jurij Łubkowycz - poinformował komendant ukraińskiej policji Ihor Kłymenko. Dodał, że 29 osób przebywa w szpitalu, z czego 15 dzieci.

Monastyrski jest najwyższym rangą ukraińskim urzędnikiem, który zginął od wybuchu wojny z Rosją. 

W sumie w wyniku tragedii zginęło 18 osób, w tym troje dzieci - poinformował na konferencji prasowej w miejscu zdarzenia wiceszef kancelarii prezydenta Ukrainy Kyryło Tymoszenko. 

Denys Monastyrski nie żyje. Nie są znane przyczyny katastrofy

Śmigłowcem leciało dziewięć osób, żadna nie przeżyła. Na pokładzie znajdował się minister Monastyrski, jego pierwszy zastępca, były wiceminister spraw zagranicznych Jewhenij Jenin oraz jeszcze jeden wiceminister Jurij Łubkowycz. Wraz z nimi w śmigłowcu była trójka innych pracowników MSW oraz trzech członków załogi.

Wołodymyr Zełenski zlecił wszczęcie śledztwa ws. wypadku. Prowadzić ma je Służba Bezpieczeństwa Ukrainy we współpracy z Narodową Policją Ukrainy i innymi organami. 

Nie są na razie znane przyczyny katastrofy. Agencja AP zaznacza, że w rejonie Kijowa nie odnotowano ostatnio żadnych walk. 

Ukraina: Śmigłowiec rozbił się obok przedszkola

Kyryło Tymoszenko, zastępca szefa biura prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego przekazał w lokalnej telewizji, że "helikopter leciał do jednego z miejsc, gdzie trwają walki. Kierował się tam minister spraw wewnętrznych".

W wyniku katastrofy uszkodzony został budynek przedszkola, w którym wybuchł pożar. Objął on 500 metrów kwadratowych powierzchni, jednak został już ugaszony - powiadomiła Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych Ukrainy. Uszkodzony został także znajdujący się obok 14-pietrowy blok i zaparkowane w okolicy samochody.

PAP/INTERIA.PL

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy