Reklama

Reklama

ISW: Ukraińcy mogą utracić kluczowe miasta, ale ich obrona jest mocna

Rosyjscy najeźdźcy mogą zająć Siewierodonieck i Lisiczańsk w obwodzie ługańskim, jednak ukraińska obrona na tym strategicznym kierunku jest mocna - stwierdził amerykański Instytut Badań nad Wojną (ISW). Instytucja zauważyła, że pod koniec maja rząd w Kijowie dopuszczał opcję wycofania swoich oddziałów z Siewierodoniecka, ale teraz zapewnia, że ochroni miasto przed atakami co najmniej przez ponad dwa tygodnie.

Jak ustalił ISW, "wojska rosyjskie skoncentrowały wszystkie dostępne zasoby na tej jednej bitwie, ale poczyniły tylko skromne postępy". "Tymczasem armia ukraińska zachowuje elastyczność i zdecydowanie, co pozwala jej nie tylko prowadzić kontrnatarcia w innych częściach Ukrainy - na przykład na północ od Chersonia - ale też skutecznie kontratakować w samym sercu rosyjskich uderzeń na Siewierodonieck, dzięki czemu w ciągu ostatniej doby odbiła podobno 20 proc. miasta" - przekazali eksperci.

ISW przypomina, że jeszcze 28 maja rząd ukraiński nie wykluczał wycofania sił z Siewierodoniecka, by zapobiec ich otoczeniu przez wojska rosyjskie, a teraz twierdzi, że można będzie utrzymać miasto jeszcze przez ponad dwa tygodnie przy jednoczesnym prowadzeniu lokalnych kontrataków.

Reklama

ISW: Rośnie w siłę ruch partyzancki na południu Ukrainy

"Siły rosyjskie nie próbowały w ciągu ostatniej doby atakować miejscowości w obwodach chersońskim i zaporoskim, choć w dalszym ciągu ostrzeliwują ukraińskie pozycje na południu kraju" - podali amerykańscy specjaliści.

Według ich informacji wojska rosyjskie muszą stawiać czoła coraz mocniejszemu ruchowi partyzanckiemu na południu Ukrainy "mimo wysiłków, by ograniczyć przemieszczanie się ludności oraz łączność".

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy