Reklama

Reklama

"Inflacja zaczęła być nazywana moim imieniem". Putin komentuje

"Puitnflacja", "inflacja Putina" - to określenia, którymi zachodni przywódcy tłumaczą rosnące ceny produktów, wskazując jako przyczynę wojnę w Ukrainie, międzynarodowy kryzys żywnościowy i przerwanie łańcuchów dostaw. Do zarzutów odniósł się sam przywódca Rosji. Władimir Putin twierdzi, że "nie ma nic wspólnego" z drożyzną.

Podczas spotkania z młodymi przedsiębiorcami i twórcami start-upów Władimir Putin odniósł się do zachodnich sankcji na Moskwę. Rosyjski przywódca stwierdził, że sposobem na przeciwdziałanie sankcjom jest bezwarunkowa "debiurokratyzacja procesu decyzyjnego". W ten sposób szansę na odbicie miałyby mieć branże medyczne i farmaceutyczne.

Wladimir Putin reaguje na inflację

Władimir Putin mówił też o rosnącej inflacji w Stanach Zjednoczonych.

- Starają się ograniczyć eksport naszych nawozów - ceny poszły do góry. Próbują ograniczyć nasze zasoby energetyczne - ich ceny ponownie gwałtownie wzrosły - wyliczał.

Reklama

Zobacz też: Rosja. Władimir Putin ma cierpieć na raka trzustki. Czeka go pilna operacja

- Inflacja jest tam nazywana moim imieniem. Nie mamy z nią absolutnie nic wspólnego. To wynik ich błędów i to długofalowych - stwierdził Władimir Putin.

Według rosyjskiego prezydenta Stany Zjednoczone próbują przykrywać swoje niepowodzenia, przez "zrzucanie ich na Rosję". - Twierdzą, że Rosja jest winna wszystkiemu. A my nie mamy z tym nic wspólnego - powtórzył Putin.

Premier Morawiecki o "putinflacji". "Prezydent Rosji problemem"

Temat tzw. putinflacji regularnie porusza w swoich przemówieniach premier Mateusz Morawiecki. W czwartek w Sejmie podkreślał, że "głównym problemem jest prezydent Rosji, wojna, jaką wywołał i 'putinflacja', którą spowodował".

Podobne słowa padły również w maju. - Wiemy, że czasy są trudne. Najpierw pandemia, a teraz 'putinflacja' - to wszystko zagraża stabilności finansowej polskich rodzin - wskazywał wówczas szef rządu. 

- W takim momencie rząd musi ruszyć ze wsparciem. Skutki 'putinflacji' szczególnie odczuwają rodziny z kredytem hipotecznym. Ten kredyt miał być szansą na dom, a stał się dla wielu obciążeniem ponad siły. Nie dopuścimy, żeby skutki działań Putina i Rosji pokrzyżowały Polakom plany na przyszłość i zrujnowały ich marzenia - podkreślał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy