Reklama

Reklama

Helsinki zamykają granice dla podróżujących z Rosji. Są jednak wyjątki

- Nie będziemy przepuszczać rosyjskich turystów, a nowe wizy tylko dla celów turystycznych nie będą Rosjanom przyznawane - oświadczył minister spraw zagranicznych Pekka Haavisto. Pojawia się jednak kilka wyjątków takich jak np. powody rodzinne, edukacja czy praca. Ograniczenia mają wejść w życie w piątek 30 września.

Podjęta przez fiński rząd decyzja oznacza, że wjazd jak i tranzyt przez Finlandię do innych krajów UE nie będzie już możliwy dla turystów z Rosji.

Jak mówił minister, wpływ na decyzję ma ogłoszona w Rosji mobilizacja, plebiscyty przeprowadzane na zaanektowanych terytoriach Ukrainy oraz ostatnie wybuchy gazociągów Nord Stream.

- Na przejściach granicznych, funkcjonariusze będą na nowo oceniać powody wjazdu. W poszczególnych przypadkach fińska wiza może zostać cofnięta, jeśli powody jej wydania (przyjęte wcześniej - red.) są już nieaktualne - tłumaczono na konferencji.

Reklama

"Zagrożenia dla reputacji Finlandii". Wspominają o Polsce

Rząd podjął decyzję o ograniczeniu przejazdu przez Finlandię rosyjskich podróżnych, powołując się na szkody w stosunkach międzynarodowych (szczególnie regionalnych, tj. relacji z krajami bałtyckimi oraz Polską - red.) i zagrożenie dla reputacji Finlandii. 

Wcześniej we wrześniu Litwa, Łotwa, Estonia i Polska - sąsiadujące z Rosją, podjęły podobną decyzję ograniczającą w praktyce wjazd dla Rosjan posługujących się wizami turystycznymi, uzasadniając to "zagrożeniem dla bezpieczeństwa kraju". Nieprzystąpienie Finlandii do tego porozumienia spotkało się z krytyką polityków i komentatorów.

Obecnie władze Finlandii dokonały innej interpretacji kodeksu granicznego Schengen.

Granice zamkną się od piątku

Decyzja fińskiego rządu, do której od piątku będzie stosować się straż graniczna, przewiduje około dziesięciu wyjątków, na podstawie których Rosjanin, także posługujący się wizą turystyczną, będzie mógł przekroczyć granicę. Chodzi przede wszystkim o powody rodzinne (odwiedziny krewnych), edukację (przyjazd na uczelnię na egzamin wstępny), pracę (proces rekrutacyjny), jak również przejazd pracowników branży transportowej dostarczających krytyczne towary.

Obostrzenia na wschodniej granicy, będą więc podobne do tych, jakie obowiązywały przez blisko dwa lata podczas pandemii koronawirusa (zostały zniesione w relacjach fińsko-rosyjskich w lipcu tego roku - red.).

Przewiduje się, że po decyzji fińskiego rządu natężenie ruchu transgranicznego zmniejszy się o ok. 30-50 proc. Liczba aktualnych wiz wydanych Rosjanom szacowana jest na kilkaset tysięcy. W minionym tygodniu, po ogłoszeniu w Rosji mobilizacji, fińskie przejścia graniczne przekroczyło ok. 50 tys. Rosjan. Większość z nich, nawet ok. 80 proc. - szacowała straż graniczna - ma zamiar przedostać się do innych krajów. 

Rosjanie uciekali na rowerach 

Finlandzkie radio Yle informowało w środę 28 września, że uciekający przed mobilizacją Rosjanie przekraczali granicę m.in. na rowerach. W ciągu ostatniego tygodnia, odkąd ogłoszono częściową mobilizację, do Finlandii przez Imatrę (przejście graniczne - przyp. red.) przedostało się ok. 350 rowerzystów. To niemal tyle samo, ile ostatniego lata, ale mniej niż przed pandemią koronawirusa - podało radio. 

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy