Reklama

Reklama

"Europa musi zasiąść przy stole". Hiszpania chce negocjacji z Putinem

Francja, Niemcy, Włochy, a teraz także Hiszpania opowiadają się za negocjacjami z Putinem, przy jednoczesnym utrzymaniu antyrosyjskich sankcji. Hiszpańskie media komentują spór między krajami Unii Europejskiej o sposób zakończenia wojny. Mniejsze państwa, w tym przede wszystkim kraje bałtyckie uważają, że należy kontynuować dozbrajanie Ukrainy, które ma pozwolić na zwycięstwo nad Rosją.

Jak zauważa w środę dziennik "El Espanol", to drugie stanowisko jest zgodne z pozycją prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego, który powiedział, że "rozmowy dyplomatyczne toczą się na polu bitwy", a Kijów "nie pójdzie żadne na ustępstwa wobec Rosji".

Agencja Europa Press pisze, że podziały w UE szczególnie uwidoczniły się podczas ostatniego posiedzenia Rady Europejskiej w Brukseli, na którym przywódcy krajów bałtyckich mocno skrytykowali prezydenta Francji Emmanuela Macrona i kanclerza Niemiec Olafa Scholza za ich długą rozmowę z Putinem w miniony weekend, bez konkretnych rezultatów. Liderzy Francji i Niemiec są krytykowani również za to, że dotąd nie odwiedzili Kijowa, by osobiście wyrazić solidarność z Zełenskim.

Reklama

Premier Hiszpanii Pedro Sanchez opowiedział się we wtorek za tym, by nie zamykać dyplomatycznych kanałów komunikacji z Putinem, przy zachowaniu presji sankcyjnej na jego kraj.

"Europa musi zasiąść przy stole negocjacyjnym"

Podczas konferencji prasowej po unijnym szczycie szef rządu w Madrycie bronił kontaktów Macrona i Scholza z Putinem przypominając, że oba kraje utworzyły wraz z Rosją i Ukrainą w 2014 r. tzw. format normandzki w celu znalezienia pokojowego rozwiązania konfliktu na Ukrainie. Podkreślił, że jeżeli dojdzie do rosyjsko-ukraińskich rozmów pokojowych, "Europa (także) musi zasiąść przy stole negocjacyjnym".

Według Sancheza, cytowanego przez Europa Press, dialog z Putinem miałby służyć także zwalczaniu dezinformacji o wojnie, rozprzestrzenianej przez Kreml w krajach cierpiących z powodu rosnących cen energii i niedoboru żywności. - Ważne jest, aby te kraje wiedziały, że Europa chce i szuka pokoju i rozwiązania konfliktu mającego tylko jednego agresora: Putina - powiedział.

- We wszystkich wojnach zachowywało się kanały dyplomatyczne, których nie można zamykać. Jednak trzeba powiedzieć jasno, że sankcje będą kontynuowane, dopóki ostatni żołnierz rosyjski nie opuści Ukrainy - dodał.

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy